Dołącz do czytelników
Brak wyników

Uniqueskills , Otwarty dostęp

28 kwietnia 2021

NR 22 (Kwiecień 2021)

Wykorzystanie materiałów video w nauce języka angielskiego

85

Chociaż nie posiadam od­­biornika telewizyjnego w swoim domu, to nie wy­­obrażam sobie życia bez telewizji internetowej. Jestem fanką dobrych seriali, filmów, ted talków itp., które namiętnie oglądam w oryginalnej wersji językowej. Korzyści płynące z materiałów video doceniam nie tylko w domowych pieleszach, stale wzbogacając swój zasób angielskich słów, ale także w swojej codziennej pracy zawodowej, wykorzystując je w klasie, czy to stacjonarnie, czy wirtualnie.

Słynę z tego, że moje lekcje to nie tylko podręcznik, ćwiczenia, zeszyt i tablica. Staram się pokazywać moim uczniom, że język angielski to nie tylko lekcja w szkole, ale przede wszystkim otaczający nas świat, również świat telewizyjny. Świat, w którym nasi uczniowie sprawnie się poruszają i który jest im bliski. Dlaczego więc nie zaprosić go na nasze lekcje i nie uświadomić uczniów, że seriale i filmy czy inne materiały video, które z taką lubością oglądają to tak naprawdę żywy język angielski i świetny sposób na uczenie się go, oczywiście pod warunkiem, że oglądamy je nie z lektorem, tylko w wersji anglojęzycznej. Możemy połączyć przyjemne z pożytecznym, prawda?    

POLECAMY

Wprowadzam materiały video na swoich lekcjach z wielu powodów, między innymi dlatego, że prezentują żywy i codzienny język, wzbogacają leksykę, urozmaicają zajęcia i są po prostu ciekawe! Dobieram je, zwracając uwagę na poziom i potrzeby grupy, a także na cele, które chcę zrealizować. Uczę języka angielskiego już wiele lat i jeszcze nie zdarzyło mi się pracować z grupą, która nie byłaby zadowolona z wykorzystywania autentycznych materiałów video. Wręcz przeciwnie! Uczniowie lubią je i odczuwają dużą radość, a nawet więcej – dumę, że są w stanie zrozumieć ich treść i odnieść się do niej w dyskusji.

Jak je zatem wykorzystać? Podzielę się z Wami teraz kilkoma pomysłami na to, w jaki sposób wykorzystać dobrodziejstwa płynące z materiałów video. Wierzcie mi, że naprawdę warto! Śmiało możecie wykorzystać je na swoich zajęciach!

  • Bądź na bieżąco – Lądowanie łazika NASA na Marsie, wybory prezydenta Stanów Zjednoczonych, wywiad Oprah Winfrey z duetem Meghan-Harry czy nagrody Grammy 2021. Rzadko spotkamy kogoś, kto o nich nie słyszał, prawda? Ja również staram się być na bieżąco i właśnie dlatego aktualne wydarzenia ze świata, zwłaszcza te, które wywołują silne emocje, stale goszczą na moich zajęciach dzięki anglojęzycznym serwisom informacyjnym. Oglądam z uczniami urywki BBC, CNN czy kawałki transmitowanych programów i zachęcam ich do dyskusji i wyrażania własnej opinii, na przykład na temat tego, czy warto finansować badania na Marsie. Co wiedzą na temat prezydentury Donalda Trumpa? Czy znają program wyborczy Joe Bidena? Czy uważają, że Meghan i Harry słusznie obnażyli sekrety rodziny królewskiej? Czy nagrody w przemyśle muzycznym mają jakiś sens czy w dobie ogólnoświatowej pandemii są stratą czasu i pieniędzy? Gros z Was zapewne powie: „No tak, jak się pracuje w liceum to łatwiej jest omawiać takie tematy, bo uczniowie szkół ponadpodstawowych mają większą wiedzę o otaczającym ich świecie i dysponują bardziej zaawansowanym słownictwem czy strukturami gramatycznymi, żeby wyrazić swoją opinię ”. Tak, zapewne łatwiej w tej kwestii pracować z uczniami starszymi, co nie oznacza, że poruszanie ich z młodszymi odbiorcami jest niemożliwe! Pracując w szkole podstawowej także oglądałam z uczniami fragmenty programów informacyjnych i wspólnie wypisywaliśmy słówka zasłyszane w programie (młodsze klasy), prowadziliśmy dyskusje na ich podstawie (starsze klasy) lub, wzorując się na obejrzanych wiadomościach, przygotowywaliśmy własne serwisy informacyjne, przedstawiając informacje ze świata lub po prostu ze szkolnego podwórka. To Wy znacie najlepiej swoich uczniów i to Wy wiecie jakie materiały video wykorzystać, bo to, że warto je wykorzystać nie podlega żadnej dyskusji!
  • Trzymaj się tematu! – Jeśli w trakcie zajęć oscylujemy wokół tematu związanego z jedzeniem, to z młodszymi klasami oglądam, na przykład anglojęzyczną wersję MasterChef Junior, a w starszych klasach gości Jamie Oliver i jego kanał. Uczniowie następnie nagrywają swoje własne filmiki, w których pokazują i opowiadają (po angielsku!) jak krok po kroku przygotować jakąś potrawę. Gdy na zajęciach króluje temat dotyczący rozrywki, oglądamy America’s Got Talent i wielkie show, jakie dają poszczególni uczestnicy, na przykład Sacred Riana. Chodzi o to, aby w ciekawy sposób nawiązać do tego, co dzieje się na lekcji. Wiem, że niektóre wydawnictwa językowe wykorzystują materiały video w oprogramowaniu swoich podręczników i je także wykorzystuję ku zadowoleniu i za­­interesowaniu uczniów, ale mi­mo wszystko nie zastąpią one cho­ciaż­­by rozmowy, jaką przeprowadził z księciem Harrym brytyjski komik James Corden, kiedy obaj przemierzali ulice Los Angeles piętrowym autobusem turystycznym.
  • Dubbing, czyli zabawa słowem – Krótkie animowane fil­miki często służą nam jako wizualizacje historii, pod które podkła­­damy własne głosy, jednocześnie wkładając w usta postaci wymyś­lone przez siebie anglojęzyczne kwestie. Ćwiczenie wywołuje salwy śmiechu, tym bardziej jeśli najpierw stworzymy swoją wersję dźwiękową całego filmiku, a później włączymy wersję oryginalną, która zazwyczaj mocno różni się od tej przygotowanej przez nas.
  • Krytyk filmowy – Co jakiś czas w ramach pracy domowej proszę uczniów o obejrzenie pierwszego odcinka jakiegoś serialu. Następnie rozmawiamy na temat jego plusów i minusów (fabuła, gra aktorska, muzyka, kostiumy itd.), dążąc do sformułowania ostatecznej opinii, czy warto obejrzeć pozostałe odcinki i polecić serial innym osobom, czy nie warto zaprzątać nim sobie głowy. Często to nie ja dokonuję wyboru jakiegoś tytułu tylko propozycje padają ze strony moich uczniów. Uwaga! Ja też jestem zobligowana do zapoznania się z wyborem uczniów, co robię z dużą dozą ciekawości, chociaż nie wszystkie ich propozycje trafiają w mój gust i spotykają się z moją aprobatą, czego wyraz daję później w ogólnoklasowej dyskusji.
  • Serialowy detektyw – Oglądając seriale czy filmy, często poluję na różne smaczki gramatyczne. Włączam wtedy napisy, zatrzymuję serial i robię zdjęcie ekranu, a następnie dzielę się swoim łupem z uczniami, pokazując im tym samym, że to, czego uczymy się podczas zajęć (okresy warunkowe, strona bierna itd.) to codzienny i żywy język i prawdziwe jego wykorzystanie, a nie bezużyteczne struktury gramatyczne forsowane przeze mnie z uporem maniaka i wykorzystywane tylko w podręcznikach do nauki języka angielskiego. Zachęcam ich, aby podążali moim śladem, wytężali słuch i wyłapywali przykłady na to, że to, o czym rozmawiamy podczas zajęć wykracza poza ramy sali lekcyjnej.
  • Moje ulubione słowo – Zdarza mi się prosić uczniów o to, aby sami wybrali jakiś anglojęzyczny materiał video i wyłuskali z niego sześć słów, zwrotów czy struktur wplecionych w zdania, których znaczenia nie znali, a które z jakiegoś powodu wpadły im w ucho, a następnie podzielili się swoimi odkryciami. Pokazuję w ten sposób uczniom, że materiały video to naprawdę istna kopalnia wiedzy!

Autentyczne materiały video dają uczniom wiele możliwości – są między innymi szansą na przyjrzenie się językowi angielskiemu jako czemuś więcej niż tylko przedmiotowi szkolnemu, pozwalają im osłuchać się z naturalną wymową czy zrozumieć słówka i zwroty na podstawie kontekstu. Są też odskocznią od codzienności podręcznika i szansą na ­obcowanie z codziennym językiem ulicy. Warto przygotować sobie i na bieżąco uzupełniać bank materiałów video, do których będziemy ­regularnie sięgać w codziennej pracy z uczniami. Można podzielić je ze względu na tematykę i stopień zaawansowania i mieć na podorędziu, aby w odpowiedniej chwili sięg­nąć do nich i zrobić z nich użytek. Wiesz już jaki materiał video wykorzystasz podczas jutrzejszej lekcji? 

 

Przypisy