Dołącz do czytelników
Brak wyników

Uniqueskills

24 listopada 2017

NR 1 (Październik 2017)

Gry i zabawy polisensoryczne
niezbędny element każdych zajęć językowych?

0 333

„Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi zrobić, a zrozumiem”. Ten dobrze wszystkim znany cytat Konfucjusza idealnie oddaje ideę gier i zabaw polisensorycznych, których jestem ogromną fanką i które niepodzielnie panują podczas moich zajęć, nie tylko jako ich urozmaicenie, ale przede wszystkim jako wspaniały sposób na zanurzenie się w świat języka angielskiego.

Czym są gry i zabawy polisensoryczne? 

Są to wszelakie aktywności, które sprawiają, że podczas zajęć możemy dotykać, słuchać, smakować, wąchać, poruszać się, czyli uruchomić wszystkie swoje zmysły, aby nie tylko w przyjazny, ale przede wszystkim w naturalny sposób przyswoić otaczającą nas rzeczywistość. I naprawdę nie jest to pusty slogan. Gry i zabawy polisensoryczne tak naprawdę nie są żadnym novum, gdyż każdy z nas po chwili refleksji jest w stanie przytoczyć ze swojego dzieciństwa chociaż jeden przykład wielozmysłowego poznania otaczającego go świata. Tak naprawdę ich nowatorstwo polega na tym, iż świadomość tego, że nauczanie wielozmysłowe jest swoistym biletem do bezbolesnego przyswojenia wiedzy, sprawiło, iż znalazło ono nareszcie świadome zastosowanie podczas zajęć. Pojawiła się nauka poprzez działanie i zabawę, czyli coś, co zapada w pamięć, bo angażuje nas i nasze zmysły – coś innego niż słuchanie wykładu z zakazem wstawania z miejsca.

Prawdą jest, że wciąż są nauczyciele, którzy z nieufnością przyglądają się nauczaniu polisensorycznemu, argumentując, że wprowadza ono chaos, bałagan i dezorganizuje pracę grupy. Jako nauczyciel–praktyk i metodyk nauczania języków obcych nie mogę się z tym zgodzić. 
Z mojego doświadczenia wynika, iż w sali, gdzie odbywają się zajęcia językowe, zawsze jest głośniej niż w innych salach – wszak są to zajęcia językowe! Gry i zabawy polisensoryczne wzbudzają w uczniach wiele emocji – i o to chodzi, ale możemy zadbać o to, aby nasz cel, który sobie obierzemy, nie rozmył się w gąszczu hałasu, który siłą rzeczy musi się pojawić i wprowadzić wcześniej przejrzyste zasady tak, aby każdy wiedział, co będzie się działo i czego może się spodziewać. 

Z moich obserwacji wynika, że dzieci dużo chętniej biorą udział w zajęciach, podczas których pojawiają się gry 
i zabawy polisensoryczne. Mówią wtedy, że nauczyciel się z nimi bawi, że jest wesoło i chętniej chodzą na zajęcia. Starsze dzieci, młodzież czy dorośli podkreślają, że dzięki danej zabawie łatwiej było im zapamiętać np. jakąś strukturę gramatyczną czy słówka. Więc na co czekać?

Przedstawię poniżej, jak ogromną wartość podczas zajęć języka obcego stanowią gry i zabawy polisensoryczne, przedstawiając kilka ich przykładów. Chciałabym, żeby czytelnicy mogli dostrzec, jaka to przyjazna dla ucznia 
i nauczyciela metoda. Wszystkie gry i zabawy, które zaprezentuję, zostały przeze mnie sprawdzone i są wykorzystywane z każdą grupą wiekową – dzieci w wieku przedszkolnym, wczesnoszkolnym, szkolnym oraz z dorosłymi. Pomimo opisywania gier i zabaw chciałabym podkreślić, że mogą zostać wykorzystane podczas zajęć z każdą grupą wiekową, oczywiście po odpowiedniej modyfikacji.

The Magic Pen – zabawa również o szerokim zastosowaniu. Co jest nam potrzebne? Plecy, które mogą być wspaniałą tablicą i palec, który z łatwością zamienia się w magiczny długopis. Ja rysuję zwierzę, a Ty podajesz jego angielską nazwę. Ty piszesz nazwę angielskiego liczebnika głównego, a ja głośno wykrzykuję, jaki to liczebnik.

The Magic Kitchen – zabawa, która ma szerokie zastosowanie. Na zdjęciu poniżej wykorzystałam ją do powtórzenia i utrwalenia słówek. Co jest nam potrzebne? Papierowe tacki, kasza/mąka/cukier/sól. Rozdajemy uczniom tacki i nasypujemy na nie kaszę/mąkę/cukier/sól. Zadaniem ucznia jest narysować to, co usłyszy, czyli jeśli usłyszy It’s a big dinosaur, to rysuje dużego dinozaura. Tackę można również wykorzystać podczas wprowadzania alfabetu lub utrwalania pisowni wyrazów. Uczniowie piszą po kolei litery i powtarzają je głośno lub piszą całe wyrazy wypowiedziane przez nauczyciela. Przy tej okazji polecam również pisanie/rysowanie patykiem po ziemi/kredą po chodniku.

 

 

The Caterpillar Maze – jeśli ćwiczyć strony lub kierunki, to tylko na dworze! Co jest nam potrzebne? Nasze kończyny dolne. Zadaniem uczniowskiej gąsienicy jest kierować się zgodnie ze wskazówkami lektora/innego dziecka w lewo/w prawo/na północ itp. Zamykamy oczy i otwieramy uszy! Ready, steady, go!

Hide and Seek – kolejna zabawa ruchowa. Co jest nam potrzebne? Otaczająca nas rzeczywistość i nasze ciało. Zadaniem ucznia jest odnalezienie przedmiotu w kolorze wymienionym przez nauczyciela.

Vocabulary noodles – doskonałe ćwiczenie na utrwalanie słownictwa. Co jest nam potrzebne? Paski papieru z napisanymi na nich wyrazami oraz chińskie pałeczki. Uczniowie sami przygotowują swoje wyrazowe kluski, a następnie każdy uczeń losuje pałeczkami jedną kluskę ze stosiku kolegi, czyta wyraz i układa z nim zdanie.

 

 

Jump for joy – nic tak nie cieszy człowieka jak ruch. Co jest nam potrzebne? Guma do skakania i buty bez rzepów. Te ostatnie można także zdjąć i skakać na bosaka. Na czym polega zadanie? Grupa ustawia się w kole. Uczestnicy zabawy wkładają do środka gumy t...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy