Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru , Otwarty dostęp

14 czerwca 2022

NR 29 (Czerwiec 2022)

Już za parę dni, za dni parę… Jak zakończyć rok szkolny z uśmiechem na ustach i ze spokojem w sercu

0 219

Wielu z nas, nauczycieli, z utęsknieniem wypatruje końca roku szkolnego i nieśmiało snuje plany wakacyjne. Nie ukrywam, że ja też to robię, ale zanim z pieśnią na ustach już na dobre udam się na zieloną trawkę, pragnę należycie zakończyć rok szkolny i już czynię ku temu przygotowania. Nowy rok szkolny to także nowe wyzwania, dlatego wykorzystuję czas wolny, aby przygotować się również do nich. W niniejszym artykule przedstawię pomysły na to, co zrobić, aby owocnie zakończyć rok szkolny i jednocześnie przygotować sobie pole do rozpoczęcia nowego – wszak po każdych wakacjach przychodzi nam wracać do pracy, prawda?

Są wśród nas osoby, które w dniu zakończenia roku szkolnego zrzucają z siebie pelerynę nauczyciela, wychodzą ze szkoły z zamiarem zapomnienia na tak długo, jak to tylko jest możliwe, że są nauczycielami, i stawiają się w miejscu pracy dopiero na sierpniowe zebranie rady pedagogicznej. Są jednak i takie osoby, które wykorzystują urlop nie tylko na tak potrzebny relaks, ale także na to, aby z dystansem przyjrzeć się sobie jako nauczycielowi, zrobić rekonesans rynku szkoleniowego i wybrać atrakcyjne, wartościowe oferty na nowy rok szkolny czy krytycznie przyjrzeć się wykorzystywanym w minionym roku szkolnym materiałom i przygotować nowe. Jeśli należysz do pierwszej grupy, to spokojnie możesz pominąć ten artykuł, gdyż nie znajdziesz w nim niczego, co ciebie dotyczy i co znajduje się w kręgu Twoich zainteresowań. Jeśli jednak, podobnie jak ja, należysz do drugiej grupy, to zachęcam Cię gorąco do lektury.

Każdy rok szkolny kończę nie tylko osobistym pożegnaniem z moimi uczniami, ale także z ich opiekunami. Nie, nie zapraszam rodziców do szkoły i nie organizuję przyjęcia pożegnalnego, zawsze jednak piszę do nich wiadomość w dzienniku elektronicznym, dziękując im za za wspólnie spędzony rok, dodając kilka słów o mojej współpracy z uczniami, życząc zdrowia i dużo słońca. Słowa te kieruję nie tylko do rodziców uczniów z mojej klasy wychowawczej, ale do wszystkich rodziców, których dzieci uczę w danym roku szkolnym. 
 

POLECAMY

Prawdą jest, że nie wszyscy rodzice odpisują mi na tę moją wiadomość, lecz ci, którzy to robią, doceniają mój gest i odpowiadają w podobnym tonie. W ten sposób wyrabiam sobie markę, a kultura osobista jest, w mojej ocenie, jej ważnym elementem.


Podsumowanie roku szkolnego wspólnie z uczniami 

Jeśli chodzi o moich uczniów, to zabiegam o to, abyśmy podsumowali rok szkolny refleksją nad tym, co jest naszą mocną stroną, a nad czym chcemy (bądź nie chcemy) popracować w niedalekiej przyszłości. Siadamy zatem w kole i udzielamy sobie wzajemnie informacji zwrotnej o tym, co w związku z naszymi spotkaniami możemy liczyć jako plus, a co jedna i druga strona chciałaby w jakiś sposób zmienić. Dotyczy to zarówno prowadzonych przeze mnie zajęć dydaktycznych, jak i mojej pracy wychowawczej i budowania zespołu klasowego, co też jest dla mnie bardzo ważne, gdyż zależy mi, aby moi wychowankowie czuli się w szkole bezpiecznie. Kilka razy zdarzyło się, że nauczyciele zadawali mi pytanie, czy nie szkoda mi czasu na takie podsumowania, i każdorazowo odpowiadałam, że absolutnie nie. Uczniowie są podmiotem moich wszelkich działań szkolnych i nie wyobrażam sobie wykluczać ich z dokonywania ewaluacji zajęć, w których brali mniej lub bardziej czynny udział, i z podejmowania decyzji co do planów na nowy rok szkolny. Myślę, że uczniowie doceniają ten fakt, chociaż niektórzy nie mają potrzeby uzewnętrzniania się i dzielenia się na forum swoimi refleksjami czy oczekiwaniami. Mnie bardzo zależy, żeby pokazać im, że ich zdanie jest dla mnie ważne i że wspólnie możemy wiele zmienić – pod warunkiem, że chcemy to zrobić.

Końcoworoczne porządkowanie stanowiska pracy 

Koniec roku szkolnego to idealny moment na to, aby zakasać rękawy i uporządkować swoje rzeczy w sali szkolnej, na zapleczu oraz w domu, bo przecież często zabieramy różne rzeczy, aby w pieleszach domowych trochę popracować. Nie wiem jak wy, ale ja czasami czuję się tak, jakbym miała dwa stanowiska pracy – domowe i szkolne. I w jednym, i w drugim miejscu zalegają rozmaite papierzyska, które zawsze obiecuję sobie przejrzeć w czasie tak zwanego okienka – i nigdy tego nie robię, gdyż zawsze pojawiają się dużo bardziej palące i wymagające załatwienia sprawy. W różnych miejscach piętrzą się książki i arkusze egzaminacyjne, patrząc na mnie oskarżycielskim wzrokiem, a ja po raz kolejny obiecuję sobie, że się z nimi rozprawię.

W trakcie roku szkolnego nigdy nie mam czasu na uporządkowanie szkolno-domowego chaosu, więc każdorazowo robię to pod koniec roku szkolnego. W tym okresie moją przyjaciółką staje się niszczarka, gdyż z lubością niszczę wszystkie papiery, które tylko mogę zniszczyć i które inaczej niepotrzebnie będą zalegały w rozmaitych teczkach, zbierając kurz, a do niczego już mi się nie przydadzą. Wyciągam też rozmaite luźne lub samoprzylepne karteluszki z podręczników, a te ostatnie albo ustawiam na półce, albo, jeśli nie planuję już z nich korzystać, daję w prezencie innym nauczycielom lub oddaję na makulaturę. Wszystkie dokumenty czy kserówki, które z różnych przyczyn są ważne lub potrzebne, wkładam do odpowiednich koszulek w segregatorze, tak żeby od września mieć je pod ręką, a segregatory trafiają na półkę. Robię także przegląd ołówków-ogryzków tudzież niedziałających już długopisów oraz sporządzam listę artykułów papierniczo-piśmienniczych, których mi brakuje, a które przydadzą mi się po wakacjach. Uwielbiam kompletować swoją szkolną wyprawkę i namiętnie kolekcjonuję kolorowe żelowe długopisy.

Moje porządki dotyczą także laptopa. Przeglądam pliki i foldery, decydując, co będzie mi jeszcze potrzebne, a co mogę usunąć – te potrzebne oznaczam klarownymi nazwami. Przeglądam wiadomości w dzienniku elektronicznym i decyduję, które chcę zostawić lub skopiować i zapisać, a które z czystym sumieniem mogę wykasować. Nie wiem jak wasze laptopy, ale mój jest mi wdzięczny za odgruzowanie. Ponieważ pamięć u mnie nie jest już taka doskonała jak kiedyś, zapisuję w kalendarzu wszelkie loginy i hasła, którymi operuję na co dzień, a jest tego naprawdę sporo: dziennik elektroniczny, kserokopiarka, Teams, materiały online dla nauczyciela różnych wydawnictw. Kilka razy po zakończeniu okresu wakacyjnego okazywało się, że a to zapomniałam loginu do dziennika elektronicznego, a to zapomniałam danych do logowania na kserokopiarce. Zbieram zatem wszystkie niezbędne kody w jednym miejscu, co oszczędza mi niepotrzebnych nerwów pod koniec sierpnia.

Planowanie kolejnego roku szkolnego i samodoskonalenie

Pewnie za chwilę spadną na mnie gromy, gdyż wyznam, że – uwaga! – w czasie urlopu nie wylogowuję się całkowicie z życia szkolnego. Dlaczego? Bo to właśnie podczas urlopu mam czas, żeby zaplanować sobie to, co chcę zrobić i osiągnąć w kolejnym roku szkolnym, i dokonać tego, na co nie mam czasu w roku szkolnym! Tak więc nadrabiam czytanie pozycji metodycznych, uważnie zapoznaję się z materiałami dla nauczyciela do podręczników, z których korzystam, gdyż w ciągu roku nie zawsze mam czasu, żeby naprawdę rzetelnie sprawdzić, co jeszcze mogą wycisnąć z podręcznika i jego oprogramowania, oglądam zaległe webinary, biorę udział w szkoleniach (w moim wypadku są to albo szkolenia związane stricte z nauczaniem języków obcych, albo z moją drugą działką, czyli psychologią) i wyszukuję te, w których będę chciała wziąć udział, oraz planuję treść szkoleń, które będę prowadzić w nowym roku. W ubiegłe wakacje uczestniczyłam w kapitalnym kursie metodycznym organizowanym przez University of Maryland i wiem, że nie byłabym w stanie zrobić tego w roku szkolnym, gdyż kurs wymagał dużego zaangażowani...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy