Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty anglistyki

22 października 2020

NR 19 (Październik 2020)

Ładna lekcja o brzydkich słowach – o uczeniu tabu komunikacyjnego na zajęciach języka obcego

22

Uczniowie zawsze używali i zawsze używać będą słowa, które uznaje się za nieodpowiednie. W poniższym artykule chciałbym zastanowić się nad tym czy my, nauczyciele języków obcych, powinniśmy poświęcać tabu językowemu czas na zajęciach, a jeśli tak, to ile tego czasu przeznaczyć i w jaki sposób to robić.

Dobrych kilka lat temu siedziałem sobie w domu, przygotowując się do za­­­­jęć, kiedy jeden z moich synów wyszedł ze swojego pokoju i zaczął mi opowiadać o tym, co się mu przydarzyło tego dnia w trakcie lekcji. Jako że był wtedy w jednej z początkowych klas szkoły podstawowej w opowieści pojawiała się kolejna sprzeczka między uczniami. W trakcie opisu całego zajścia Hubert użył następujących słów: „I wtedy on pokazał mu fakeja”. Jak można się domyślić, chodziło o charakterystyczny gest ze środkowym palcem skierowanym ku górze. Zakładam, że każdy rodzic i nauczyciel byłby w stanie opowiedzieć podobną historię, w której dzieci świadomie używają przekleństw lub w jakiś inny sposób naruszają tabu językowe. 

Tabu to bardzo złożone zjawisko, w którym zawiera się zarówno tabu prymitywne, jak i tabu współczesne. To pierwsze dotyczy unikania osób, miejsc, zachowań czy słów ze względu na to, że w ponadnaturalny sposób mogą spowodować negatywne konsekwencje w życiu osób, które tabu naruszą. Tabu współczesne, często nazywane tabu komunikacyjnym czy językowym, to przyjęte w danej kulturze unikanie pewnych tematów czy słów ze względu na ich nieodpowiedni charakter. Pomimo tego, że tabu współczesne dotyczy różnych słów i tematów w zależności od kultury, w której występuje językoznawcy wyróżniają trzy grupy tematów uniwersalnie postrzeganych w dyskursie publicznym jako za­­kazane: seks, polityka i religia. Warto wspomnieć, że tabu komunikacyjne można także podzielić na tematy, których nie należy poruszać oraz słowa czy wyrażenia, których nie należy używać w różnych formach komunikacji. W tym artykule zajmiemy się tylko słownictwem postrzeganym jako tabu językowe. Oczywistą rze­czą jest, że to czy dane słowo jest postrzegane jako zakazane w pewnym kontekście zależy od wielu elementów. Jednym tchem można wymienić takie czynniki jak: wiek, stopień spokrewnienia czy zażyłości, rodzaj zależności zawodowej lub szkolnej, płeć czy też miejsce, w którym znajdują się rozmówcy. Żeby podać tylko jeden przykład, z moich badań wynika, że te same przekleństwa mężczyźni oceniali jako tabu zdecydowanie częściej w komunikacji z kobietami niż z innymi mężczyznami. 

Zanim jednak powiemy sobie, że skoro tabu to coś zakazanego, to po prostu nie należy go używać, a już na pewno nie należy poruszać tego tematu w szkole, warto spojrzeć na badania dotyczące tego, jakie funkcje spełnia tabu językowe w komunikacji. Z obserwacji językoznawców wynika, że większość z nas w życiu codziennym używa przekleństw do dwóch celów. Jedno zastosowanie to wyrażenie silnych emocji włącznie z agresją. Drugie, co może wydać się zaskakujące na pierwszy rzut oka, to budowanie pozytywnych relacji w różnych grupach społecznych, do których należymy. Jeśli chodzi o pierwszy powód – uciekania się do słów uznawanych za nieprzyzwoite, to spełniają one często rolę wentyla pozwalającego zmniejszyć napięcie i niejednokrotnie zapobiegają agresji fizycznej. Drugi z wymienionych powyżej powodów, dla których korzystamy ze słownictwa tabu używany jest do okazania zażyłości z osobami, w towarzystwie których się znajdujemy. Na swobodne przeklinanie wśród innych osób, czy to prywatnie czy też w pracy, możemy pozwolić sobie dopiero, kiedy jesteśmy pewni, że nie wpłynie to negatywnie na to jak zostaniemy odebrani. Co więcej, kiedy relacja staje się coraz bliższa, możemy sobie pozwolić na pozorne obrażanie osób, z którymi jesteśmy w danej relacji. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem droczenia się (ang. banter). Polega ono na tym, że używamy przekleństw i słów obelżywych w stosunku do osób nam bliskich lub takich, z którymi pozostajemy w dobrych stosunkach. Dla tych osób oczywiste jednak jest, że nasz obraźliwy komunikat jest negatywny jedynie w warstwie słownej, gdyż nasza wzajemna sympatia jednoznacznie eliminuje możliwość potraktowania tych słów jako użytych z zamiarem zranienia bądź rzeczywistego obrażenia odbiorcy. 

I to ta właśnie pozytywna wartość używania słownictwa tabu może być punktem wyjścia do przeprowadzenia zajęć językowych, w trakcie których będziemy mieli okazję zwrócić uwagę na kilka niezmiernie ważnych elementów w codziennej komunikacji. Zanim jednak zaproponuję konkretne tematy i sposoby przeprowadzenia takich lekcji chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, moim celem nie jest przeprowadzanie lekcji z uczenia przekleństw. Oczywiście, może się w naszych głowach pojawić argument, że wiązać się to będzie z użyciem „brzydkich” słów w trakcie lekcji. Jednak w dobie Youtube’a i powszechnej dostępności serwisów streamingowych oferujących seriale zawierające wiele przykładów na użycie słów tabu, większość naszych nastoletnich uczniów świadoma jest zarówno ich istnienia, jak i sposobów używania. Poza tym, uważam, że jako nauczyciele języka możemy na chwilę przestać udawać, że ani my (w większości), ani nasi uczniowie nigdy nie łamiemy tabu komunikacyjnego. Oddzielną sprawą jest decyzja w jakim wieku mogą być uczniowie, z którymi zdecydujemy się przeprowadzić taką lekcję. Warto jednak pamiętać, że uczniowie ostatnich klas szkoły średniej to ludzie pełnoletni i można z nimi rozmawiać na każdy temat, który mogą poruszać dyskutujący ze sobą dorośli ludzie. Zatem nie jest niczym niestosownym rozmowa na temat tego, co oni uznają za tabu językowe, a co może być w ten sposób postrzegane przez inne osoby w ich otoczeniu, jakich słów używają w codziennych sytuacjach i co mogą dzięki temu osiągnąć, bądź jakie niepożądane reakcje spowodować,. Przeciwnie, taka dyskusja może prowadzić do zrozumienia, że nasz sposób wysławiania się może wpływać na innych ludzi zarówno w sposób pozytywny, jak i negatywny oraz że może wpłynąć na to czy osiągnięte zostaną założone cele komunikacyjne.

Poniżej chciałbym zaprezentować scenariusz na przeprowadzenie lekcji na temat łamania tabu komunikacyjnego poprzez użycie słów uznawanych za obraźliwe. 

POLECAMY

Ćwiczenie 1.
Prosimy uczniów, aby zamknęli oczy. Odczytujemy zdania zapisane poniżej i mówimy uczniom, żeby podnieśli rękę za każdym razem, kiedy słyszą zdanie, które jest prawdziwe w odniesieniu do nich.

  • I’ve heard someone using a swearword today.
  • I always feel offended when people swear in my presence.
  • My parents never swear.
  • It’s OK to swear in some situations.
  • There are places where I’d find it very difficult to accept swearing.
  • I’ve used at least one swearword this month, this week, today.

Ćwiczenie 2.
Na tablicy piszemy/wyświetlamy listę, która zawiera zarówno słowa tabu, jak i takie, które do tej grupy nie należą. Prosimy uczniów, aby w parach podzielili te wyrazy na takie, których mogliby użyć w rozmowie z rodzicami i takie, których w normalnej sytuacji by unikali. Następnie uczniowie w grupach dyskutują czy ten podział wyglądałaby inaczej, gdyby rozmawiali z przyjaciółmi i czy płeć ich rozmówców miałaby wpływ na decyzje odnośnie użycia słów tabu. Możemy też zapytać czy miejs...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy