Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru , Otwarty dostęp

7 lutego 2022

NR 27 (Luty 2022)

Self-care – czyli jak zadbać o siebie i jaki może mieć to wpływ na jakość naszego nauczania?

0 313

Co pojawia się w naszej głowie, gdy czytamy: „the act of caring for yourself when you are ill or to stop yourself from becoming ill”1? Jeśli przyjrzymy się tej definicji, to może nam się wydawać, że self-care odnosi się wyłącznie do tego czasu, gdy czujemy się źle lub gdy jesteśmy chorzy. Może nam to błędnie sugerować, że dbanie o siebie powinno działać najbardziej w trudnych dla nas sytuacjach. Oczywiście tak też się zdarza. Nie jest to jednak reguła. Co zrobić, żeby dbać o siebie – krok po kroku – codziennie? Jak dzięki temu zmieni się jakość nauczania?

yobraźmy sobie taką sytuację:  Mamy do dyspozycji cały weekend. Wyjeżdżamy w miejsce, które zapewni nam spokój i relaks. Być może jest to jakaś agroturystyka, SPA lub piesza wycieczka. Przez te dwa dni możemy robić wszystko to, co tak dawno odkładaliśmy, a na co mamy ochotę. Czytanie książki w łóżku, picie ciepłej kawy lub herbaty, niespieszny posiłek, odpowiednia dla nas dawka snu. Do tego nasza głowa jest spokojna i nie mamy takiej gonitwy myśli. Czy to nierealny obraz? Dla niektórych zapewne tak. Rzeczywistość naszego życia i szkoły, w której uczymy, często nie dopuszcza takich momentów zupełnego dbania o siebie. Czy jednak self-care jest wyłącznie dbaniem o siebie na jakichś wyjazdach? Czy to długie wizyty w SPA albo w miejscu, które nas relaksuje? 

Rzeczywistość szkolna bardzo różni się od tej opisanej powyżej. Czasami jest tak, że gonią nas terminy. Tutaj mamy przygotować nowe materiały dla uczniów na lekcje, tam sprawdzić kartkówki i sprawdziany. Do tego przygotować się do zebrania z rodzicami i jeszcze realizować kolejne punkty planu awansu zawodowego. A to tylko część czynności, które mamy do wykonania w naszej pracy. Po pracy szybkie zakupy. W domu dalsza część naszego życia. Bardzo często rodzinnego, także związanego z zadaniami do wykonania i sprawami do załatwienia. 

I koło się zamyka. Działamy od zadania do zadania, często łapiąc się na tym, że gdy możemy złapać oddech, jest już późny wieczór. W tym wszystkim mamy mało czasu dla siebie. Odkładamy pewne zadania na weekend lub na bliżej nieokreśloną przyszłość. Czasem doba wydaje się za krótka na pogodzenie ze sobą wszystkich ról. A gdy już rzeczywiście mamy dzień wolny od pracy, to wykonujemy zadania zaległe. Zdaję sobie sprawę, że tak nie wygląda życie każdego nauczyciela lub nauczycielki, ale jest w tym wiele prawdy. 

Co więc możemy zrobić, żeby zadbać o siebie, a jednocześnie zadbać o jakość nauczania? Wykonajmy kilka ćwiczeń.

POLECAMY

Ćwiczenie pierwsze

To ćwiczenie składa się z pytań z dodatkowymi komentarzami, które mogą nam pomóc w zrozumieniu kontekstu. Proponuję uzupełnić pytania i zanotować sobie chociażby kilka słów kluczy, jeśli nie chcemy pisać pełnymi zdaniami. Być może wydaje się nam, że odpowiedzi w postaci naszych myśli wystarczą. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej sprawdza się zapisanie chociażby kilku elementów. 

Oto lista pytań do przemyślenia:

  • Czym dla mnie jest self-care? A czym nie jest? Jak je rozumiem? Co mogę zrobić, żeby zadbać o siebie? Weźmy pod uwagę to, co realnie możemy teraz zrobić. Jeśli mamy mało czasu, pomyślmy o tym, co choć przez kilka minut pomoże nam się poczuć lepiej. Nie zawsze self-care oznacza długie rytuały.
  • Co chciałabym zrobić dla siebie? Jak mogę rozbić to na mniejsze części? Dzielmy aktywności na mniejsze. Dbajmy o drobne przyjemności. Nawet jeśli marzy nam się np. wizyta w SPA, to zawsze możemy zacząć od zrobienia sobie chociażby maseczki na twarz lub masażu wybranej części ciała. Metoda małych kroków sprawdzi się tutaj idealnie. Warto sobie to wszystko uporządkować. W głowie i na papierze.
  • Co mogę dla siebie zrobić, jeśli mam do dyspozycji 10, 20 albo 30 minut? Jeśli wymyślimy takie drobne rzeczy, które możemy wykonać w różnym czasie, to pomoże nam to w podjęciu szybszej decyzji. Czasem jest tak, że więcej czasu zajmuje nam zastanowienie się nad tym, co chcemy robić, niż robienie tego czegoś. Dlatego przygotowanie takiej listy i noszenie jej ze sobą może okazać się bardzo pomocne. Sugeruję stworzenie krótkiej listy w telefonie i wracanie do niej, kiedy mamy taką możliwość i chęć.
  • Jakie aspekty warto jeszcze poruszyć? Jakie pytania zadać? Co mogę tu jeszcze zapisać? Jak? Dlaczego? Dobrze, gdybyśmy zapisali sobie choć 2–3 pytania.

Jakość nauczania

Pomyślmy teraz o nauczaniu i o jego jakości. W idealnym świecie nauczyciele mają wystarczająco dużo czasu na przygotowanie wszystkich potrzebnych materiałów, różniących się w zależności od klasy i grupy. Zebrania z rodzicami i rady pedagogiczne są czystą przyjemnością i kończą się o czasie. Uczniowie rozumieją od razu wszystkie wyłożone podczas lekcji zagadnienia i z radością odrabiają zadane im ćwiczenia. Nasza jakość nauczania to zawsze 120% normy. Zejdźmy jednak na ziemię. Często wielu nauczycieli jest zmęczonych i daje z siebie tyle, ile może w danej chwili. Jak ma się do tego jakość uczenia? Nie zawsze możemy przecież robić wszystko tak, jak byśmy chcieli. Kluczem może być zastanowienie się nad tym, czym właściwie jest jakość. Internetowy Słownik języka polskiego PWN podaje, że jakość2 to:

  1. «wartość czegoś»
  2. filoz. «istotne cechy przedmiotu wyróżniające go spośród innych»

Co więc jest „tym czymś”, co wyróżnia nasze nauczanie? W odpowiedzi na to pytanie pomocne będzie poniższe ćwiczenie. 

Ćwiczenie drugie

Zastanówmy się nad odpowiedziami na te pytania. 

  • Jaka jest moja wizja co do optymalnej jakości nauczania moich uczniów? 
  • Co mogę zrobić, żeby postarać się zapewnić możliwą w danym dniu jakość swojej pracy? 
  • W jakim stopniu dbanie o siebie wpływa na jakość mojej pracy? 
  • Jak mi się pracuje, gdy jestem pełny(-a) energii i wyspany(-a), a jak, gdy jestem bardziej zmęczony(-a)? 

Szczere odpowiedzi na te pytania pozwolą nam zorientować się w tym, co jest dla nas ważne i na co powinniśmy zwrócić uwagę. 

Ćwiczenie trzecie: moja lista self-care 

Każdy z nas może stworzyć własną listę działań i rzeczy, które wspomagają jego dbanie o siebie. Poniżej proponuję kilka aktywności i zachęcam do dodania swoich propozycji, a następnie – zanotowania, w jakim stopniu możliwe jest wykonanie danego zadania oraz ile czasu chcielibyśmy na nie przeznaczyć. Dzięki temu dowiemy się na przykład, że dysponujemy piętnastoma minutami i z łatwością będziemy mogli coś wybrać i dla siebie zrobić. 
 

  Ile czasu chcę
przeznaczyć?
O czym muszę
pamiętać?
spacer    
ćwiczenia    
kawa/herbata    
joga    
medytacja    
serial    
(wpisz własną
propozycję)
   


Najczęściej zadawane pytania o self-care

 

  • Co mogę zrobić, jeśli mam zbyt dużo myśli w głowie, aby się w pełni zrelaksować? 
    W takim przypadku polecam zapisanie wszystkich aktywności, które mamy na myśli, na kartce lub w aplikacji w telefonie. Chodzi o wypisanie ciągu swoich myśli tak, jak się pojawiają. Mogą to być krótkie zdania przerywane, słowa klucze, zdania niepasujące do siebie i tak dalej – czyli dokładnie wszystko to, co jest w głowie i co ją zaprząta. Wylanie wszystkich swoich myśli na papier powoduje, że pojawia się miejsce na nowe aktywności i działania. Po wypisaniu wszystkiego ważne jest także to, aby skoncentrować się na byciu tu i teraz. Na nie zastanawianiu się nad przyszłością i nie myśleniu o przeszłości, ale na byciu obecnym. Może pomóc w tym skoncentrowanie się na głębokim oddychaniu przeponowym lub na obserwacji przez kilka minut jakiegoś przedmiotu. To może być ciekawy wstęp do zadbania o siebie. Bo jeśli jesteśmy uspokojeni, to łatwiej nam się zregenerować.
     
  • Dlaczego warto inwestować w self-care? 
    Być może wydaje nam się, że najbardziej liczy się to, w jaki sposób przygotowujemy uczniów do egzaminów, jakie wyniki uzyskują oraz w jaki sposób się uczą. Te elementy są istotne, ale nie zawsze najważniejsze. Dbanie o siebie powinno być podstawą naszego nauczycielskiego działania. W myśl zasady, że z pustego i Salomon nie naleje, nie możemy dawać uczniom tyle energii i jakości nauczania, jeśli sami działamy jak rozładowana bateria. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy smartfonem. Kiedy smartfon działa najlepiej? Wtedy, kiedy jest odpowiednio naładowany, a jego pamięć nie jest zaśmiecona zbyt dużą liczbą otwartych zakładek w przeglądarce, aplikacji i innych procesów w tle. Jeśli dbamy o smartfon na różne sposoby, to dlaczego nie możemy też na różne sposoby zadbać o siebie? Kupujemy przecież szkło hartowane jako ochronę wyświetlacza, pamiętamy o regularnym ładowaniu smartfona, instalujemy oprogramowanie antywirusowe, inwestujemy w dobre etui ochronne i tak dalej. A przecież jesteśmy cenniejsi niż najdroższy smartfon! To nasze wnętrze jest naszą baterią. Powinniśmy o nie dbać najlepiej, jak to tylko możliwe. Bierzemy tutaj też pod uwagę trudniejsze momenty...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy