Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

9 kwietnia 2019

NR 10 (Kwiecień 2019)

Jak skupić uwagę nastolatka na lekcji – dyscyplina kontra #LifeSkills

282

Od wielu lat z fascynacją obserwuję świat edukacji, jestem jego częścią – najpierw jako uczennica, potem studentka, teraz nauczycielka języka angielskiego oraz metodyk i trenerka nauczycieli. Dużo mówi się o „trudnej młodzieży”, „roszczeniowych dzieciach i rodzicach”, „wymagającej publiczności” czy pokoleniu „wszystko mi jedno”. Wolę swoich uczniów nazywać zróżnicowanymi charakterami, niesfornymi buntownikami, znudzonymi śpiochami, rozgadanymi wszystkowiedzącymi czy ambitnymi kawalarzami. Napiszę więc o tym, jak będąc #LifeSkills Teacher, udaje mi się utrzymać uwagę na zajęciach językowych w klasie przepełnionej takimi „skarbami”.

W artykule pokażę kilka trików na zorganizowanie lekcji w taki sposób, aby motywacja wewnętrzna ucznia była istotnym elementem w procesie uczenia, a co za tym idzie, triumfowała nad nudną rutyną i brakiem „życiowego” podejścia do przedmiotu. Działań tych nie można się mechanicznie wyuczyć – są one drogą, oswajaniem zmian, ciągłą nauką i próbą zrozumienia głębokich procesów zachodzących w mózgach uczniów – odbiorców naszego przekazu. Kim jest #LifeSkills Teacher? To pasjonat z otwartym, „życiowym” i autentycznym podejściem, edukacyjny coach, dla którego język nie jest kolejnym przedmiotem w planie lekcji, ale narzędziem, które otwiera okno na świat i inspiruje do poszukiwań, ciągłego uczenia się i swobodnej, naturalnej komunikacji.

POLECAMY

Edukacja to relacja, a relacja to komunikacja!

„Nie jesteś od lubienia, tylko od uczenia!” – ile razy zdarzyło się nam słyszeć to zdanie w naszym nauczycielskim świecie? Ile razy zastanawialiśmy się, czy jest ono słuszne? A może hołdujemy takiemu przekonaniu? BŁĄD! Budowanie dobrych relacji z uczniami (nie mylić ze spoufalaniem się i kumplostwem) to sprawa nadrzędna, priorytet i podstawa sukcesu. Jeśli będziemy szanować uczniów – odpłacą tym samym, dobra energia i życzliwość zawsze do nas wrócą. Jednakże pamiętajmy, że to samo dotyczy agresji, poniżania i braku szacunku. Dlatego umiejętności komunikacyjne nauczyciela są jednym z kluczowych czynników motywujących uczniów w procesie efektywnego uczenia się i wzajemnej współpracy. Jeśli dobre relacje i otwarta komunikacja będą priorytetem w naszej klasie, wtedy uczeń:

  • nie musi się popisywać i grać, czuje się bezpiecznie,
  • zna zasady grupowe i ich przestrzega – utrzymanie dyscypliny nie jest problemem,
  • otwarcie się komunikuje – ma poczucie wspólnoty, rzadko pojawiają się zatargi i kłótnie,
  • konflikty rozwiązuje się na poziomie klasa-nauczyciel.

Serdecznie zachęcam do obejrzenia porywającego wystąpienia wieloletniej edukatorki, nauczycielki – Rity Pierson Każde dziecko potrzebuje mistrza na konferencji TED Talks (link do wystąpienia: bit.ly/RitaPiersonHA), która nawołuje do budowania dobrych relacji i porusza kwestię związków międzyludzkich w edukacji oraz ich wagi i wpływu choćby na umiejętność budowania dyscypliny w klasie.

Podpis



Jak zatem takie relacje budować, a jednocześnie nie mieć problemów z dyscypliną na lekcji? Zacznijmy od:

Kontraktowe love, czyli autonomia w roli głównej

Kontraktami zachwyciłam się jakiś czas temu, ale nie sztucznymi przepisami ustalonymi odgórnie przez nauczyciela i wklejonymi na pierwszej stronie zeszytu, ale wspólnie wypracowanymi zasadami współpracy i wzajemnej komunikacji na lekcjach. Dlaczego się sprawdzają? Głównie dlatego, że to uczniowie sami decydują o punktach w nich zawartych, to oni kreują zasady współpracy, a tym samym mają realny wpływ na to, co będzie działo się podczas zajęć. Jeśli nie będziemy się obawiać utraty pozycji wszechwiedzącego mistrza, eksperta i nauczyciela zza biurka, a zmienimy naszą rolę na partnera i współuczestnika procesu edukacyjnego, jeśli pozwolimy naszym uczniom być graczami, a nie pionkami i oddamy im autonomię – będzie to nasz milowy krok w stronę przeniesienia „punktu ciężkości” z nauczyciela na ucznia. Taka perspektywa skutkuje lepszymi relacjami, a co za tym idzie – rozwiązaniem problemów z dyscypliną. To słuchacz powinien być podmiotem nauczania, często też ekspertem w danej dziedzinie, a nauczyciel ma go wspierać i towarzyszyć, a także wierzyć w jego możliwości. Pernille Ripp w swojej książce Uczyć (się) z pasją pisze: „Kiedy my – nauczyciele – za dużo mówimy (a wielu z nas uwielbia mówić), uczniowie stają się jak roboty. Zamiast stwarzać im możliwość do samodzielnego zgłębiania wiedzy i odkrywania ich własnych pasji, gadamy, gadamy, gadamy, myśląc wyłącznie o tym, żeby zrealizować program i przygotować do egzaminów. Najpierw gadamy, żeby przygotować ich na to, czego się nauczą, potem gadamy, żeby ich tego nauczyć, a następnie o tym, czego się właśnie nauczyli. Nigdy wcześniej nie pomyślałam, że jeśli zamilknę, moi uczniowie nauczą się więcej, lepiej i szybciej”1.

Po co nam kontrakt?

Niewątpliwą zaletą takiej formy współpracy jest to, że uczniowie sami tworzą lub współtworzą zasady, których mają przestrzegać. Lektorowi, osobie prowadzącej zajęcia ułatwia to sformułowanie celów, spodziewanych rezultatów i czytelnych dla ucznia wymagań. Stwarza również okazję do otwartej komunikacji dotyczącej wzajemnych oczekiwań w relacjach uczeń-nauczyciel i w naturalny sposób uczy zachowań asertywnych i umiejętności negocjacji. Dzięki niemu wszyscy wiedzą, które zachowania są właściwe i dobrze odbierane, a które mogą kogoś zranić, obrazić lub po prostu są nieodpowiednie. Kontrakt to „dokument” dyscyplinujący, jednak jego forma może być dowolna – od spisania postulatów i pomysłów na zwykłej kartce, po kolorowe plakaty z rysunkami i grafikami. Ważna jest także jego ekspozycja – niech ma swoje miejsce w klasie, na ścianie, najlepiej, mocno rzucające się w oczy.

 

 

 


Wytocz wojnę… nudzie! Czyli #LifeSkills Teacher do tablicy!

Nuda to pierwszy stopień do utraty dyscypliny w klasie. Jak nie wpuścić jej na zajęcia? Jest na to mnóstwo sposobów. Trzeba tworzyć angażujące, „życiowe” lekcje, podając materiał językiem ucznia. Nie oznacza to wcale fajerwerków i nic nieznaczących efektów „wow”. Chodzi o to, że do odpowiedzi wywołany zostaje tzw. #Life Skills Teacher. To ten, dla którego lekcja języka obcego nie jest kolejnym przedmiotem w planie zajęć, ale narzędziem, które otwiera okno na świat za pomocą magnetycznych, mądrych metod nauczania i realnie przygotowuje do życia. Chodzi oczywiście o współczesne, „krojone na miarę” i potrzeby uczniów metody, które w centrum stawiają nabycie przez nich kluczowych kompetencji i umiejętności – 21st Century Skills (4 C’s – Communication, Creativity, Cooperation, Critical Thinking). Metafora magnesu nie jest tu przypadkowa, wiemy, że ma on dwa bieguny i w zależności od tego, który z nich zostanie wyeksponowany, następuje przyciąganie lub odpychanie. Czasami, aby nastąpiło wzajemne przyciąganie, wystarczy zamienić „strony” – podejście, sposób działania, spojrzeć z innej perspektywy albo zrobić coś innego niż dotychczas. „Częścią pracy nauczyciela jest zaszczepienie w uczniach umiejętności czerpania radości z nauki” – czytamy w książce Głos ucznia. Instrument dobrych zmian w edukacji2. – „Nauczyciele, którzy stwarzają środowisko sprzyjające rozwojowi warunku związanego z czerpaniem radości z nauki i fascynacji nią, mają trzy wspólne cechy: 

  • Fascynację – ich osobisty entuzjazm jest zaraźliwy (…).
  • Różnorodność – różnicują sposoby prezentacji w ramach lekcji (…).
  • Tworzenie zespołu – często podejmują współpracę z uczniami, którzy współuczestniczą w prowadzeniu zajęć”.

Bycie #Life Skills Teacher to pozwalanie na spontaniczną aktywność uczniów podyktowaną potrzebą np. rozwiązania naglącego problemu czy wyrażenia kontrowersyjnej opinii na tematy bliskie, otaczające uczniów. Należy dążyć do tego, aby takie sytuacje miały miejsce na lekcji – może temu służyć zaprzyjaźnienie się z metodami takimi, jak np.: Flipped Classroom (odwrócone nauczanie), Ldl (niem. Lernen durch Lehren – uczenie się poprzez nauczanie), CLIL (Content and Language Integrated Learning), PBL (Project Based Learning) czy edukacyjne stacje zadaniowe. Uczniowie mogą być kreatorami treści edukacyjnych – tworzyć dla siebie zadania, testy, zestawy egzaminacyjne. W ten sposób zaangażowany uczeń wie, że uczestniczy w czymś autentycznym i dalekim od fikcji – a to oznacza dla niego „życiowe” podejście. Jeśli uczeń zostanie w taki sposób zaangażowany, nie będzie mu się chciało łamać zasad – nie będzie na to po prostu czasu.

 

 


 
Informacja zwrotna – „przyjaciółka” dyscypliny

W komunikacji, budowaniu relacji i współpracy z uczniami istotną rolę odgrywa także informacja zwrotna (feedback), która zawiera w sobie pochwałę, ale może także wskazywać na to, co odbiorca komunikatu powinien poprawić oraz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy