Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty anglistyki

21 sierpnia 2018

NR 6 (Sierpień 2018)

Od deski do deski, czyli kiedy nauka z podręcznikiem wymyka się spod kontroli

0 220

Podręcznik i ćwiczenia to podstawowy zestaw każdego nauczyciela angielskiego. I chwała wydawnictwom za to, że opracowują taki językowy dwupak dla uczniów, bo jest on świetną bazą dydaktyczną dla anglistów. Pamiętajmy jednak, że jest on tylko bazą, punktem wyjścia do zaprojektowania naszej własnej lekcji, a nie samą lekcją. Pora na kilka słów o tym, dlaczego od deski do deski nie zawsze znaczy solidnie i rozsądnie, zwłaszcza, kiedy mówimy o pracy z podręcznikiem. Weźmy więc „pod lupę” kilka podręcznikowych rozterek, jakie może mieć każdy nauczyciel z zapałem do pracy.

ZA DUŻO TREŚCI

Nadchodzi czwarta klasa i pora na wprowadzenie czasu Present Simple. Punkt dla autorów podręcznika, że rozdzielają formę Present Simple dla I, you, we, they od tej dla he/she/it 
i nie podają wszystkiego na raz. Wprowadzone są twierdzenia, przeczenia i pytania. Tak jak wspomniałam, na jednej lekcji tylko dla osób 
I, you, we, they. Lekcja zrozumiana, klasa z tematem do przodu, nauczyciel zadowolony. Mijają dwie lekcje, a podręcznik „krzyczy”, że trzeba omówić na jednej lekcji Present Simple dla he/she it – twierdzenia, przeczenia, pytania i wyjątki. Tak, wyjątki też. O ile z opanowaniem zasady, że „on, ona i pies” dodają sobie „s” nie ma problemu, o tyle samo wprowadzenie wyjątków na tej samej lekcji i przećwiczenie ich w sposób rzetelny graniczy z cudem. Nie chcemy przecież, żeby dzieci pamiętały o dodaniu „es” do „watch”, bo się kończy na „ch”, a nie wiedziały, że tego samego wymaga czasownik „brush” i wiele innych, mimo że na „ch” się nie kończą… A tak by się to pewnie skończyło, jeżeli chcielibyśmy zdążyć z omówieniem wszystkich tych kwestii na jednej 45-minutowej lekcji. Co prawda teorię omówilibyśmy całą, ale przećwiczylibyśmy jeden, góra dwa przykłady wyjątków w Present Simple. A nie o to przecież chodzi…

CO ZROBIĆ?

Warto rozbić jedną lekcję na dwie, na jednej omówić ogólne zasady Present Simple dla 3. osoby liczby pojedynczej i przećwiczyć je w klasie. Na kolejnej lekcji zacząć od powtórki poprzedniej i wprowadzić wyjątki, rozbudowując temat poza przykłady podane przez autorów podręcznika.

NIEPOWIĄZANE ZE SOBĄ TREŚCI

Na jednej lekcji klasa poznaje słowa związane z życiem codziennym, a na innej ma się nauczyć elementów krajobrazu. Znacie to? Niestety, materiał w podręczniku to opracowana podstawa programowa, która obowiązuje uczniów, a moja nauczycielska głowa, by tę podstawę opanowali, nawet jeżeli treści przedstawione w dwóch następujących po sobie tematach są kompletnie niepowiązane ze sobą. Oczywiście, mogę jeden zakres tematyczny omówić w styczniu, a z innym poczekać do maja, ale istnieje ryzyko, że o tym drugim ostatecznie zapomnę, a to nie wchodzi w grę.

CO ZROBIĆ?

Wato omówić wszystkie zakresy tematyczne, tak jak przedstawia je podręcznik, szukając „super glue”, czyli sposobów na połączenie treści, które – jak nam się wydaje – nie pasują do siebie. Jeden z takich „super glue”, jaki stosuję na lekcji, to zabawa z karteczkami. Przygotowuję dwa stosy karteczek. Na jednej kartce każdy uczeń wypisuje słowo z jednej grupy tematycznej, na drugiej karteczce postępuje podobnie, tylko że umieszcza słowo z tej drugiej, „niepasującej” grupy tematycznej. Nauczyciel zbiera karteczki od uczniów. Karteczki z grupy pierwszej lądują w jednym pudełku, karteczki z grupy drugiej w drugim. Pudełka z karteczkami stoją na stoliku przy nauczycielu. Każdy z uczniów podchodzi i losuje po jednej karteczce z każdego pudełka i musi zbudować z nimi logiczne zdanie, które zapisuje na tablicy. Kolejny uczeń robi to samo, ale buduje zdanie, które związane będzie z poprzednim. Śmiech, powtórka ze słownictwa i dobra zabawa gwarantowane! 
Jednak zabawa w karteczki to nie jedyny „super glue”, jaki można wykorzystać na lekcji. Zróbmy dyktando, w którym nauczyciel czyta początek zdania, a jego koniec (ewentualnie poszczególne wyrazy) uzupełniają sami uczniowie bankiem słów z dwóch różnych zakresów tematycznych, który będzie zaprezentowany na tablicy multimedialnej/kserówkach na ławkach. Przećwiczymy w ten sposób nie tylko pisownię, ale też sprawdzimy kreatywność naszych uczniów. 

Z GRAMATYKĄ NA BAKIER

Podręcznik narzuca tempo, rok szkolny za pasem, a my mamy gramatyczne „przeboje” ze słabszą klasą. Present Simple omówiony, więc podręcznik „w prezencie” serwuje nam Present Continuous. Zwyczajowa ramka, przykłady użycia i do roboty. Jedno z pierwszych ćwiczeń, jakie mają wykonać uczniowie, to odmiana czasowników umieszczonych w nawiasach w dobrym czasie, Present Simple i Present Continuous. Stop! O ile grupa Present Simple ma w małym palcu, o tyle Present Continuous może być wielką egzotyką, nawet jeżeli nauczyciel wypisze i wytłumaczy wszystkie formy na tablicy. Bo w efekcie może się okazać, że grupka piątoklasistów nie pamięta, co to jest ten czasownik „to be” ani jak go używać. 

CO ZROBIĆ?

Żeby zrobić krok do przodu, czasami trzeba zrobić kilka kroków wstecz. Zróbmy więc małe przypomnienie na lekcji rzeczy, które dla nas (i pewnie dla połowy klasy) są oczywiste, rozpisując przykłady użycia „to be” z przymiotnikiem, np. You are busy, He is sad – linijka pod linijką na tablicy. Nie ścierajmy tablicy. Teraz omówmy Present Continuous, podstawowe użycie i formę. Do każdego z wcześniej napisanych zdań dopiszmy jedno zdanie z Present Continuous obok, np. You are busy – You are working, He is sad – He is crying, podkreślając wszędzie „to be”. Dzięki temu szybko przypomnimy elementarną wiedzę uczniom słabszym i zapobiegniemy częstym błędom, które zdarzają się każdemu uczniowi, takie jak nagminnie pomijanie „to be” w zdaniach w Present Continuous. 

CZYTANIE BEZ ZROZUMIENIA

Wiele słyszymy o czytaniu ze zrozumieniem, o tym, jak ważne jest w pierwszej kolejności zrozumienie kontekstu, a dopiero później głębsza analiza tekstu. Otwieram więc podręcznik, a w nim na stronie z materiałem z pierwszej lekcji widzę kolorową czytankę i dziesięć nowych, towarzyszących jej słówek. Na drugiej stronie, będącej kontynuacją lekcji nr 1, znajduję omówienie gramatyczne jednego z czasowników modalnych, który – jak się domyślacie – jest „bohaterem” wspomnianej przeze mnie czytanki. Mam 45 minut. Nie zdążę wprowadzić nowego słownictwa, porozmawiać o tekście i wytłumaczyć gramatyki na jednej lekcji. Z drugiej strony, jeżeli nie wytłumaczę czasownika modalnego, jak przewiduje podręcznik, tekst pozostanie niezrozumiany. Idealnie byłoby, gdybym mogła najpierw omówić tekst, następnie przejść do gramatyki i powrócić do tekstu po jej omówieniu. Ale to byłyby warunki inkubatoryjne, na które przy 45 minutach i 25 osobach w klasie nie ma miejsca. 

CO ZROBIĆ?

W tej sytuacji warto odwrócić kolejność omawianych treści. Najpierw wprow...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy