Dołącz do czytelników
Brak wyników

Uniqueskills

12 sierpnia 2022

NR 30 (Sierpień 2022)

Reading is not a crime – jak wykorzystać anglojęzyczne książki w nauczaniu języka?

0 120

Będąc nauczycielką języka angielskiego, szkoleniowcem, a przede wszystkim mamą dwóch chłopców, których wychowuję w dwujęzyczności, natknęłam się na wiele niesamowitych książek, które mogą zagościć w szkolnej sali i zostać w niej na długo. Żeby jednak przekonać młodszych czytelników do czytania, nie wystarczy przynieść książkę i ją przeczytać. Niezbędne będzie tu wprowadzenie, przeczytanie fragmentów lub całości oraz pobawienie się książką i jej treścią. Kilka sposobów, jak to zrobić, postaram się przedstawić na podstawie paru naprawdę niesamowitych pozycji książkowych.

„Czytanie to nie przestępstwo” – przeczytałam niegdyś na koszulce, którą uwielbiałam nosić. Hasło „Nie czytasz, nie idę z tobą na kawę” zauważyłam na znaczku przyczepionym do czyjegoś plecaka. Plakaty kampanii zachęcających do czytania, np. „Cała Polska czyta dzieciom” czy „Pokaż, że czytasz”, można zobaczyć na miejskich słupach, przy szkołach czy bibliotekach. Takich akcji jest naprawdę dużo, ale mimo to nadal czyta się mało, a dzieci często uważają książki za nudną konieczność. Dodatkowo książki anglojęzyczne dla małych i dużych bardzo rzadko wybierane są jako element lekcji języka obcego. 

POLECAMY

Książki dla najmłodszych 

Moich synów – Olka i Mikołaja – w świat książek anglojęzycznych wprowadzam już od dawna. To na nich wypróbowuję, czy dana książka spodoba się moim uczniom. Młodszy Mikołaj (Miki) woli obecnie książki pełne obrazków, z niewielką ilością tekstu. Olek z kolei częściej wybiera książki bardziej treściwe. Na ich ulubionych pozycjach przedstawię pomysły na pracę z książką z dziećmi sześcioletnimi i starszymi oraz dziewięcioletnimi i starszymi.

W pierwszej grupie powinny się znaleźć książki, z którymi można się bawić lub które wchodzą w interakcję z uczniami. Do nich bez wątpienia należy moja ulubiona seria Mr. Men i Little Miss Rogera Hargreavesa, która jest na rynku już pół wieku, a jej fabuła cały czas się powiększa o nowych bohaterów. To angielska seria książek dla dzieci, która obejmuje historyjki pięćdziesięciu postaci męskich oraz trzydziestu siedmiu postaci żeńskich. Znajdziecie w nich opowieści o nich samych oraz wyjątkowe, stworzone na specjalną okazję. Do nich można zaliczyć Little Miss Princess and the Very Special Wedding, napisaną z okazji ślubu księcia Williama i Kate Middleton, lub Little Miss Spice Girls, która powstała na cześć reaktywacji brytyjskiego zespołu Spice Girls. Każdy bohater ma specyficzne i wyjątkowe imię, a historyjka to imię bardzo wyjaśnia. Jednym z nich jest Mr. Bump, który cały czas się o coś obija, o coś się potyka lub gdzieś wpada. Jest cały w bandażach, czemu się dzieci nie dziwią, skoro po raz kolejny doznał jakiegoś urazu. Ta ulubiona przez kilkuletnich czytelników postać zdecydowanie się sprawdzi, gdy zajęcia kręcą się wokół tematu części ciała. 
 

Kiedy macie już tę książkę w rękach, skorzystajcie z poniższych podpowiedzi na ciekawą lekcję:
  • przedstawienie bohatera, np. w postaci karty obrazkowej lub maskotki, zaprezentowanie jego imienia i przywitanie się z nim,
  • przeczytanie historyjki z włączeniem się dzieci, np. przez dodawanie oh, dear lub oh, no, kiedy Mr. Bump znowu się o coś potknie,
  • po przeczytaniu warto poświęcić czas treści, np. przez karty obrazkowe z częściami ciała. Na pytanie, którą część ciała Mr. Bump zranił, dzieci wskazują bądź nazywają odpowiednią i układają karty w kolejności zgodnej z historyjką,
  • nauczyciel może przynieść plasterki i bandaże i na znak nauczyciela dzieci naklejają plasterek lub nakładają bandaż na odpowiednią część ciała. 


Znajoma Mr. Bumpa, Little Miss Somersault, świetnie poradzi sobie na zajęciach o aktywnościach sportowych. Bohaterka ta jest bardzo wygimnastykowana. Potrafi świetnie biegać, skakać, robić przewroty i salta. Jej dom jest nawet specjalnie do takich ćwiczeń wyposażony. 
 

Jeśli więc na lekcji jest mowa o sporcie, to ona zdecydowanie doprowadzi dzieci do pozycji medalowych. Na przykład przez:
  • przedstawienie bohaterki, jej umiejętności i zabawę ruchową na rozgrzewkę Little Miss Somersault says…, podczas której dzieci wykonują ćwiczenia zalecane przez Little Miss Somersault,
  • przeczytanie historyjki z włączeniem się dzieci, np. przez dodawanie Well done! i bicie brawa za każdym razem, kiedy Little Miss Somersault zrobi coś wyjątkowego,
  • zabawa z historyjką, np. przez ułożenie obrazków w kolejności,
  • rozmowa z dziećmi na temat tego, co potrafi robić z użyciem can i can’t,
  • po czytaniu aerobik z Little Miss Somersault będzie świetnym pomysłem.

 

Lekcje z tą dwójką bohaterów nie tylko urozmai­­cą Wasze zajęcia, ale także przedstawią książkę w naprawdę dobrym świetle. Być może dzieci wciągnie ta seria, tak jak to zrobiła ze mną, i cała rodzina Mr. Menków będzie nieodzowna na Waszych zajęciach. Mr. Greedy i Mr. Skinny pomogą przy omawianiu jedzenia, Mr. Jelly opowie, czego się boi, a Little Miss Inventor zachęci do tworzenia nowych wynalazków.

 

Znakomite książki dla młodszych dzieci pisze również Mo Willems, którego dwie serie Pigeon oraz Piggy and Elephant są bardzo zabawne, interaktywne, a dodatkowo prosta kreska, jaką narysowani są bohaterowie, sprawia, że aż chce się ich samemu narysować. Pierwsza seria to zestaw sześciu pozycji, w których emocjonalny gołąb chce osiągnąć swój cel za wszelką cenę, np. pokierować autobusem, mieć pieska, zjeść hot doga, innym zaś razem odmawia umycia się i pójścia do szkoły. Przypomina nieco dzieci, w których buzują emocje, ciężkie czasami do okiełznania. Pewnego razu, kiedy gołąb chce poprowadzić autobus w Don’t let the Pigeon drive the bus, jego opiekun mu odmawia i prosi dzieci o pomoc. Pragnie, żeby nie dały się zwieść podstępnemu gołębiowi i nie pozwoliły mu na poprowadzenie autobusu, mimo jego wielkich próśb i prób przekupstwa. Dzieci, zachęcane przez nauczyciela, odmawiają, mówiąc no czy no way. Ta historyjka może posłużyć jako powtórzenie środków transportu. Podczas kolejnego czytania wystarczy zmienić bus na np. van i bawić się dalej, a Pigeon’s favourite vehicle może być świetnym tematem na pracę plastyczną.

Seria Piggy and Elephant liczy więcej części niż Pigeon, a co za tym idzie – jest w czym wybierać. Gerald the Elephant i Piggy to najlepsi przyjaciele. Razem tańczą, uczą się latać, opowiadają sobie historie, bawią się i pomagają. Kiedy na głowie Geralda pojawia się ptak, robi się naprawdę śmiesznie. W książce zatytułowanej There is a Bird on your Head Gerald jest zszokowany zaistniałą sytuacją, a świnka pęka ze śmiechu. Emocji jest wiele, co bardzo rozbawia dzieci, szczególnie gdy te emocje są widoczne podczas czytania. Gramatyczna struktura there is/there are aż się prosi tu o poćwiczenie. Dzieci mogą też same zaproponować, co jest na głowie słonia, i to narysować, a później o tym opowiedzieć. 

Do grupy książek wartych przeczytania dzieciom w wieku sześciu i więcej lat dołączyłabym serię o narwalu i meduzie. Ben Clanton przedstawia narwala jako postać zwariowaną i lekkoduszną i kontrastuje ją z twardo stąpającą po wodzie meduzą. Seria, którą rozpoczyna Narwhal, the Unicorn of the Sea, to lekki w odbiorze komiks, który wprowadza dzieci w cudowny świat mórz i oceanów. Dzieci poznają dwójkę głównych bohaterów, którzy bardzo szybko stają się przyjaciółmi, oraz kilka innych istot morskich. Kiedy pewnego razu narwal pokazuje meduzie najlepszą książkę na świecie, ta otwiera ją i dowiaduje się, że jest pusta. Zaskoczona tym faktem meduza wraz z narwalem wymyślają własną treść, która dziwi i bawi jednocześnie oraz zdecydowanie zachęca do tworzenia własnych opowieści. Stwórzcie taką z dziećmi.

Omówione pozycje książkowe to moi zdecydowani faworyci dla dzieci młodszych. Wesprą nauczycieli w przećwiczeniu słownictwa i struktur gramatycznych, zachęcą do tworzenia własnych historii, a być może pomogą w przepracowaniu trudnych emocji. 

Książkowe propozycje dla starszych uczniów

Książki dla starszych dzieci charakteryzuje przede wszystkim bardziej skomplikowana treść, mniej obrazków i większa liczba bohaterów. Ci ostatni najlepiej, żeby byli bardziej realni, nieco podobni do młodych czytelników. Takim bohaterem jest na przykład Roan Novachez, bohater serii komiksów Jedi Academy Jeffreya Browna. Historia się zaczyna, kiedy Roan nie zostaje przyjęty do szkoły pilotów, a dostaje się do Akademii Jedi. Kiedy przekracza próg nowej szkoły, ma sporo obaw. Martwi się, czy odnajdzie się wśród nowych kolegów. Zastanawia się, czy jego umiejętności wystarczą, aby przetrwać pierwszy semestr. Czuje niepokój w towarzystwie n...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy