Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty anglistyki

8 kwietnia 2022

NR 28 (Kwiecień 2022)

Trening czyni mistrza, czyli kilka słów o wypracowaniach maturalnych na poziomie podstawowym i rozszerzonym

0 242

Już za chwilę tegoroczni maturzyści przystąpią do egzaminu dojrzałości z języka angielskiego. Wielu z nich otwarcie przyznaje, że najwięcej trudności przysparza im napisanie wypracowania maturalnego – czy to na poziomie podstawowym, czy rozszerzonym. Z moich rozmów z nauczycielami i codziennych obserwacji szkolnego podwórka wynika, że i dla nauczycieli wypracowania maturalne są nie lada wyzwaniem – ci wprost mówią, że nie wiedzą, jak wesprzeć swoich uczniów i nauczyć ich pisania wypracowań spełniających kryteria oceniania przedstawione przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. Postanowiłam zatem przyjść w sukurs wszystkim tym, którzy nie są z wypracowaniem maturalnym za pan brat, i podzielić się swoimi pomysłami na to, jak nauczyć uczniów ich tworzenia. A przy tym nie zwariować.

Przede wszystkim nie demonizuję pisania i nie straszę nim uczniów. Otwarcie mówię, że bez odpowiedniego przygotowania będzie im trudno napisać wysoko punktowaną wypowiedź pisemną, a jednocześnie podkreślam, że wyposażę ich w odpowiednie narzędzia, które sprawią, że pisanie będzie im szło jak z płatka. Kładę nacisk na ważkość naszej współpracy – przecież nawet najbardziej zaangażowany nauczyciel nie zdziała wiele, jeśli uczniowie nie będą chcieli skorzystać z wędki, którą chce im wręczyć, prawda? Widzę po twarzach uczniów, że ta obietnica wspólnego okiełznania wypowiedzi pisemnej jest im potrzebna i ma duży wpływ na ich podejście do pisania. Zwyczajnie czują się bezpieczniej. Jak zatem uczę swoich uczniów pisania?

POLECAMY

››› Poziom podstawowy

Zacznę od wypowiedzi pisemnej na poziomie podstawowym. Tegoroczni maturzyści zmierzą się z listem/e-mailem nieformalnym, wpisem na forum lub z wiadomością na blogu. Z mojego punktu widzenia bardzo istotne wydaje się ustalenie pewnych ram organizacyjnych. Wyznaczam zatem konkretny dzień w tygodniu, który nazywam Dniem Wypracowania –  w tym roku szkolnym dla zdających maturę na poziomie podstawowym jest to piątek (mam bloki zajęć ze wszystkimi klasami, które uczę), a dla tych, którzy zdają ją na poziomie rozszerzonym, wtorek (mam bloki zajęć z określonymi klasami). Tego konkretnego dnia zajmuję się wprowadzeniem do pisania wypracowania oraz omawiam z uczniami ich prace. Wszyscy moi maturzyści na początku uczą się, jak napisać wypracowanie na poziomie podstawowym. Najpierw piszą je raz w tygodniu – co piątek wysyłam im na grupę messengerową, którą założyłam w każdej klasie, jeden arkusz i ich zadaniem jest napisanie wypracowania, które oddadzą właśnie w Dzień Wypracowania. Zazwyczaj po kilku tygodniach uczniowie są już na tyle wprowadzeni w tematykę, że mogę zrezygnować z typowych zajęć dotyczących pisania, a uczniowie po prostu oddają mi swoje wypracowania i jeśli mają ochotę omówić je indywidualnie, to umawiamy się na jakiś termin (może to być długa przerwa, spotkanie po lekcjach, rozmowa przez Messenger albo Zoom). Na samej lekcji zajmujemy się już innymi zagadnieniami. Czasami zdarza się, że robię niespodziankę i proszę o napisanie wypracowania podczas zajęć. To jest też ten moment, kiedy klasy z profilem rozszerzonym przechodzą płynnie do zgłębiania tajników tworzenia wypowiedzi pisemnej na wyższym poziomie zaawansowania, co oznacza, że w ich przypadku przekładam Dzień Wypracowania z piątku na wtorek.

Zapewne wielu z was ciekawi fakt, czy wszyscy moi uczniowie oddają mi swoje wypracowania w ustalonym terminie. Oczywiście, że… nie. Mam taką zasadę, że nie przyjmuję prac po terminie, ale nie dlatego, że sztywno trzymam się zasad, lecz dlatego, że zaburza to moją logistykę – w Dzień Wypracowania zbieram wszystkie oddane prace do jednej teczki i dzięki temu mam je w jednym miejscu. Wcześniej szłam uczniom na rękę i przyjmowałam prace oddane po terminie, ale kończyło się to źle – zwykłam wtedy gubić prace, gdyż albo wręczane były gdzieś na korytarzu szkolnym i naprędce wpychałam je do podręczników, albo uczniowie zostawiali je na biurku w zapleczu, w którym rezyduję i koleżanki przez przypadek przekładały je w inne miejsce, nie mówiąc mi o tym. Ogólnie rzecz biorąc, był z tymi pracami niezły galimatias. Obecnie moi uczniowie wiedzą, że jeśli ktoś nie odda pracy w Dzień Wypracowania, to nie uda mu się przekonać mnie do zabrania jej do sprawdzenia w inny dzień. I bardzo tej zasady przestrzegam.

Nie zwykłam stawiać ocen za wypracowania. Nie odnotowuję również nieprzygotowań czy jedynek, jeśli uczniowie nie oddadzą mi swoich prac. Oceniam je zgodnie z wytycznymi Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – stawiam punkty, które następnie wpisuję do dziennika elektronicznego Librus. Robię to głównie po to, aby uczniowie mogli monitorować swoje postępy. Wierzę w naturalne konsekwencje – jeśli uczeń nie będzie chciał pisać wypracowań na bieżąco i nie będzie zainteresowany kierowaną do niego informacją zwrotną, to napisanie tego najważniejszego wypracowania nastręczy mu trudności, ponieważ nie będzie wiedział, jak to zrobić i na co zwrócić uwagę. Cóż może być gorszego, niż pójście na maturę nieprzygotowanym na własne życzenie?

Dość często słyszę uwagi nauczycieli, że pisanie wypracowania raz w tygodniu jest kiepskim rozwiązaniem dla nauczyciela, który musi następnie te wszystkie prace sprawdzić. Nie przeczę, że to czasochłonne, ale nieustannie zapytuję: jak moi uczniowie mają nauczyć się pisania, nie pisząc wypracowań? Z praktyki dodam, że sprawdzanie wypracowań na poziomie podstawowym naprawdę przebiega sprawnie i sprawdzający bardzo szybko wpada w rytm. Dużo bardziej czasochłonne jest z pewnością sprawdzanie wypowiedzi pisemnych na poziomie rozszerzonym, ale znowu nasuwa się pisanie: w jaki sposób uczyć uczniów pisania, bazując jedynie na teorii. Dlatego moi uczniowie piszą i pisać będą, bo widzę efekty – nie tylko te namacalne, lecz także przekładające się na ich poczucie bezpieczeństwa i przygotowania do pracy z konkretnym zadaniem maturalnym.

Przebieg prac nad wypracowaniem na poziomie podstawowym

Spotkanie z wypracowaniem na poziomie podstawowym rozpoczynam pracą z wypowiedzią modelową, którą przedstawiają repetytoria różnych wydawnictw językowych. Pre-writing zwykle zajmuje mi około dwóch, trzech lekcji. Zazwyczaj od razu pokazuję uczniom  wszystkie prace modelowe: list nieformalny, wpis na forum i wiadomość na blogu. Kładę duży nacisk na poszczególne etapy tworzenia wypowiedzi pisemnej: pre-writing, drafting, revising, editing i sharing, podkreślając, że pisanie to proces, a każdy z wymienionych etapów jest niezwykle istotny i nie można go pominąć. Zachęcam uczniów do przyjrzenia się wypowiedzi modelowej pod kątem elementów, które zawsze się w niej znajdują – bawimy się w maturalnych detektywów, którzy wyłuskują z wypowiedzi modelowej to, co w niej niezbędne.

Uczniowie dosyć sprawnie rozpoznają poszczególne elementy – wielu opiera się na swoich doświadczeniach z egzaminu gimnazjalnego czy egzaminu ósmoklasisty. Rzadko to ja muszę przejąć inicjatywę i wyłożyć kawę na ławę. Zależy mi na tym, aby moje zajęcia nie miały formy wykładu, tylko żeby jak najbardziej zaangażować uczniów, bo wierzę, że dzięki temu więcej z nich wyniosą. Motywuję uczniów do szczegółowego omówienia wypowiedzi modelowej – określamy jej styl, mocne strony, ciekawe środki językowe itp.

Wykorzystuję w tym miejscu model FAT-P, czyli: Form („Czy jest to list nieformalny, czy wypowiedź na forum, a może wpis na blogu?”), Audience („Do kogo kierujemy wypowiedź?”), Topic („Co jest tematem pracy?”) oraz Purpose („Jaki jest cel pracy?”).

Z czasem wypowiedź modelową zastępują prawdziwe prace, których autorami są oczywiście moi uczniowie – kseruję dwie anonimowe prace z klasy równoległej lub dwie anonimowe prace z grupy, z którą w danym okresie pracuję. Uczniowie – samodzielnie lub w parach – przyglądają się pracom rówieśników dokładnie tak, jak robiliśmy to z pracą modelową. Praca w parach jest sporym ułatwieniem dla tych uczniów, którzy na przykład pracują wolniej lub mają trudności edukacyjne. Następnie omawiamy spostrzeżenia uczniów na forum, do których i ja zwykle dokładam cegiełkę.

Często rozdaję prace uczniów z danej grupy na chybił trafił (oczywiście anonimowo) i poza „obrobieniem” pracy proszę ich, aby udzielili informacji zwrotnej autorom wypowiedzi, z którymi się zapoznali. Autorzy muszą najpierw rozpoznać swoje prace, a następnie siadają razem z „egzaminatorem” i omawiają ich mocne strony oraz to, nad czym dobrze byłoby jeszcze popracować.

Jestem fanką peer feedback! Proszę uczniów, aby najpierw skupili się na mocnych stronach wypracowania rówieśnika. Zachęcam ich jednak do tego, aby nie unikali rozmowy o błędach. Traktuję błędy jako naturalny element wszelkich działań i coś rozwojowego – to sygnał o tym, nad czym autor może popracować w przyszłości! Poza tym powtarzam uczniom, że im więcej błędów popełnią, pisząc pracę na zajęciach, tym mniej popełnią ich na właściwym egzaminie maturalnym.

Chciałabym w tym miejscu poświęcić chwilę na omówienie pracy z bullet points – moi uczniowie nie mają kłopotów z odnoszeniem się do nich, ale ich rozwijanie bywa kłopotliwe. Wypowiedź modelowa jest podstawą, jednak najlepiej sprawdzają się tutaj strategie freewriting i brainstorming. Podkreślam, że do rozwinięcia osławionej „kropki” potrzebujemy trzech informacji, i wspólnymi siłami próbujemy wymyślić, w jaki sposób najlepiej się do tych „kropek” odnieść i je rozwinąć. Dobrze sprawdza się tutaj także mapowanie lub diagramowanie – ważne, aby uwolnić swoje myśli z głowy i przenieść je na papier, również w formie graficznej.
Udzielanie rówieśniczej informacji zwrotnej wywołuje emocje zarówno u nadawcy, jak i u odbiorcy komunikatu – i czasami bywa naprawdę gorąco! Uczenie się od rówieśników jest wartością dodaną całego procesu pisania. Tutaj chodzi już nie tylko o sam język angielski i przygotowywanie się do matury, lecz także o nawiązywanie relacji, wspólne rozwiązywanie problemów oraz wymianę myśli i spostrzeżeń. Warto dodać, że zanim zachęcimy uczniów do udzielania sobie nawzajem informacji zwrotnej, warto przypomnieć im, że oceniamy nie autora wypracowania, ale właśnie jego wypracowanie, i to na wypowiedzi pisemnej się skupiamy.

Drafting to czas na treść i kompozycję pracy. Uczniowie przygotowują szkic swojego wypracowania, który następnie zmieniają i udoskonalają według swoich potrzeb, nadbudowując kolejne warstwy lub wręcz przeciwnie – usuwając je (revision!) Zachęcam ich do zaprzyjaźnienia się ze swoim wypracowaniem i przyjrzenia mu się z każdej strony. 

Na tym etapie wykorzystuję model TRIP: Topic (osoba, która czyta wypowiedź pisemną, jasno określa odniesienia do tematu i bullet points), Relate (osoba, która czyta wypowiedź pisemną, dostrzega w niej spójność i logikę w obrębie poszczególnych zdań i akapitów), Important (osoba, która czyta wypowiedź pisemną, widzi jak na dłoni, które elementy pracy są najbardziej istotne – odnosi się do bullet points i je rozwija), Precise (osoba, która czyta wypowiedź pisemną, nie musi zastanawiać się, „co miał na myśli autor”, bo wszystko jest klarowne i czytelne). 

Wśród moich uczniów znajdują się osoby, które z czasem zarzucają przygotowywanie szkicu pracy, twierdząc, że już go nie potrzebują; osoby, które na właściwym egzaminie maturalnym też się nim podpieraj...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy