Dołącz do czytelników
Brak wyników

Horyzonty anglistyki

26 lutego 2021

NR 21 (Luty 2021)

Wycieczka do muzeum
CULTURE VULTURE

0 286

Część druga serii artykułów CULTURE VULTURE to wyprawa do muzeum. Może ona mieć miejsce w rzeczywistości, może się też oczywiście odbywać online. Opisana niżej wycieczka odbyła się w Krakowie, kiedy tutejsze Muzeum Narodowe pokazało amerykańską objazdową wystawę światową pod wiele mówiącą nazwą „Amerykański sen”. Ekspozycję odwiedziłam najpierw – w czasie wakacji – sama. Nie ukrywam, że byłam olśniona jej rozmachem. Kupiłam tam też obszerny katalog w języku polskim i angielskim z myślą o swoich uczniach klasy o profilu angielskim. Co z tego wyniknęło?

We wrześniu opowiedziałam uczniom o wystawie i wspólnie zdecydowaliśmy, że koniecznie musimy ją razem obejrzeć. Chcieliśmy w ten sposób dowiedzieć się więcej na temat ważnego w dobie globalizacji zjawiska określanego przez socjologów jako „amerykański sen”, a przy okazji – poszerzyć słownictwo, jak również poćwiczyć dłuższe wypowiadanie się w języku angielskim na forum klasy.

POLECAMY

Dzięki poparciu wychowawczyni dyrekcja szkoły wyraziła zgodę na zwolnienie całej klasy z lekcji w tym dniu. Dwa tygodnie przed wycieczką uczniowie wybrali z katalogu wystawy hasła związane z pojęciem „amerykański sen” do indywidualnego opracowania (na przykład Watergate, „Gwiezdne Wojny” czy Coca-Cola) i w czasie zwiedzania służyli swoim kolegom za przewodników. Ja się też przyłączyłam, ponieważ dopiero co przeczytałam „Wyspę klucz” autorstwa dziennikarki Małgorzaty Szejnert i mogłam swoim uczniom opowiedzieć o roli, jaką wyspa Ellis Island pełniła w późnych latach XIX-ego wieku i na początku wieku XX-ego jako „brama do Ameryki” dla milionów europejskich (w tym polskich) emigrantów. Dwie osoby robiły zdjęcia (wykupiliśmy w tym celu „prasowe” identyfikatory). 

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od tego, że zasiedliśmy wszyscy na kawałku słynnej Drogi Numer 66, nazywanej Mother Road (tzn. jej kopii, będącej kilkunastoma metrami wylanego na muzealną posadzkę asfaltu, ozdobionego słynnym godłem).

Towarzyszące temu uczucie ekscytacji nie opuściło nas do końca dnia – uczniowie byli zachwyceni odtworzonym w skali 1:1 fragmentem baru ze słynnego obrazu Edwarda Hoppera „Ćmy barowe” czy makietą okien wystawowych legendarnej księgarni City Lights w San Francisco. Hiperrealistyczne obrazy zrobiły podobnie mocne wrażenie jak ekspozycja kultowych motocykli marki Harley-Davidson, a film dokumentalny z festiwalu w Woodstock pozwolił nam odpocząć po kilku godzinach zwiedzania. Z westchnieniem ulgi zasiedliśmy na poduszkach na podłodze, aby go obejrzeć; spędziliśmy wszyscy w muzeum prawie 5 godzin, a część osób została jeszcze (pod moją opieką) na kolejne dwie, aby obejrzeć film „Woodstock” do końca.

To był wrzesień, a od października do grudnia każdy z uczniów wygłaszał n...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy