Dołącz do czytelników
Brak wyników

Uniqueskills

26 lutego 2021

NR 21 (Luty 2021)

Do you speak english online?

27

Często podkreślam, że nie wyobrażam sobie, aby moi uczniowie podczas naszych zajęć nie mówili w języku angielskim. Ktoś z Was może powiedzieć – No, tak! Licealiści! Z nimi można pogadać po angielsku! A ja pracuję w szkole podstawowej, więc mam związane ręce, bo to jeszcze nie ten poziom! Nieprawda! Zapewniam Was, że na każdym etapie edukacyjnym można zorganizować lekcje stacjonarne i online tak, aby używać języka obcego jak najwięcej w praktyce! W liceum pracuję od września, a wcześniej, pracując w szkole podstawowej (również w czasie pandemii!), udowadniałam uczniom i ich rodzicom, że uczniowie mogą i chcą mówić po angielsku. Trzeba tylko zadbać, aby mieli ku temu warunki!

Znajdą się i takie osoby, które będą zdziwione – No ale jak to?! Przecież to naturalne, że podczas lekcji języka obcego, stacjonarnie czy online, ów język obcy jest narzędziem komunikacji. Otóż moje doświadczenie, obserwacje, a także rozmowy z nauczycielami i uczniami pokazują, że nie dla wszystkich nauczycieli jest to takie oczywiste, a w wielu miejscach nauka języka obcego polega tylko i wyłącznie na regularnym, żmudnym, strona po stronie wypełnianiu ćwiczeń. Uczeń zna zasady tworzenia Past Simple natomiast nie potrafi opowiedzieć o tym, co robił wczoraj. Wie, że w Reported Speech zamieniamy czas, ale w spontanicznej wypowiedzi nie umie tego zrobić. Dlaczego tak się dzieje? Bo wielu nauczycieli zapomina o tym, jak ważne jest mówienie w języku obcym, czyli jak ważna jest praktyka! Wszak chcemy, aby nasi uczniowie porozumiewali się w języku obcym, a nie pisali zdania na kartkach i podawali je swoim rozmówcom do przeczytania. Prawda?

POLECAMY

Zmiana trybu nauczania ze stacjonarnego na online niczego nie zmieniła w moim podejściu i nadal stawiam „speaking” na pierwszym miejscu i nadal jednym z moich celów jest stwarzanie uczniom odpowiednich warunków do tego, aby mogli wykorzystywać swoje umiejętności i wiedzę w praktyce. Uwierzcie mi, że naprawdę nie trzeba się bardzo nagimnastykować, żeby owe warunki stworzyć. Propozycje, które dzisiaj Wam przedstawię znajdują uznanie podmiotu wszelkich moich działań edukacyjnych, czyli uczniów. Moje pomysły można dopasować do wieku i poziomu każdej grupy uczniowskiej – wiem to z doświadczenia i zachęcam Was do tego.

Stałym punktem programu jest poniedziałkowe pytanie o to, jak wszystkim minął weekend oraz piątkowe pytanie o weekendowe plany. Już teraz zacieram ręce czekając aż po feriach opowiedzą mi co robili, a będą mieli co opowiadać – wszak nie widzieliśmy się prawie miesiąc! Swoje zapytania kieruję do konkretnych osób, mocno podkreślając, że nie ma takiej odpowiedzi jak I don’t know! Uczniowie, którzy wcześniej z lubością chowali się za tarczą „nie wiem” stopniowo przełamują swoją barierę językową i zaczynają tworzyć zdania – jest postęp!

Po pierwsze – zachęcić!    

Bardzo ważne jest to, aby angażować wszystkich uczniów w lekcję i wszystkich uczniów zachęcać do mówienia w języku obcym. Zawsze znajdą się takie osoby, które chętnie zabierają głos, a wręcz zdarza im się monopolizować dyskusję, dlatego zadaję pytania nie tylko w przestrzeń, ale kieruję je do poszczególnych osób, tak aby każdy miał szansę się odezwać. I to działa! Poddając swoje zajęcia ewaluacji, bardzo często słyszę od uczniów, a nawet od ich rodziców, że dzięki temu, że dużo rozmawiamy w języku angielskim, często bardzo spontanicznie, że zadaję pytania konkretnym osobom i nie pozwalam na ukrywanie się za innymi czy za ekranem komputera, a jednocześnie nie stosuję przymusu, to uczniowie są na moich zajęciach skupieni i przełamują swoje bariery językowe. 

W czasie zajęć często odnoszę się do doświadczenia moich uczniów, łącząc powyższe z aktualnie omawianym materiałem. I tak, na przykład, rozmawiamy o ulubionych zabawkach, ulubionym jedzeniu, najlepszych imprezach, ich umiejętnościach, wcale nie tylko sportowych, pracy marzeń czy plusach i minusach popularnego serialu, wplatając poznawaną leksykę w tematykę ściśle związaną z naszym życiem, tak aby uczniowie czuli się bezpiecznie i pewnie, rozmawiając o sprawach, które bezpośrednio ich dotyczą.

Starsi uczniowie komentują bieżące wydarzenia z kraju i ze świata i chociaż czasami mamy różne zdania to serce rośnie, słysząc jak uczniowie próbują przedstawiać swoje argumenty w języku angielskim przemawiające, na przykład, za zamknięciem szkół z powodu pandemii i całym sercem angażują się w dyskusję. Staram się wykorzystywać materiały autentyczne, na przykład, artykuły z czasopism anglojęzycznych lub wpisy na anglojęzycznych stronach. I tak przy okazji rozmowy o chorobach omawialiśmy artykuł z brytyjskiej wersji Cosmopolitan o dziewczynie zmagającej się z postępującą wadą wzroku, a przy okazji poruszania tematu przestępczości – wpis na stronie BBC o mającej się odbyć w USA egzekucji.

Staram się proponować uczniom udział w rozmaitych projektach językowych – i tych wewnętrznych i ­zewnętrznych. Wewnętrzne po­­wiązane są ściśle z tym, czym aktualnie zajmujemy się podczas zajęć i tak ostatnio przy okazji tematyki związanej z jedzeniem młodsi uczniowie prezentowali swoje śniadaniówki i opisywali jakie produkty żywnościowe lubią w nich umieszczać, idąc do szkoły, a niektórzy z nich otwierali przed klasą wnętrza swoich lodówek, opisując co się w nich znajduje. Starsi uczniowie nagrywali krótkie filmiki, w których szczegółowo i krok po kroku po angielsku opisywali przygotowanie wybranej przez siebie potrawy – składniki niezbędne do jej przygotowania, poszczególne etapy powstawania kulinarnego dzieła oraz wrażenia towarzyszące degustacji. Filmiki zostały wysłane do mnie w umówionym terminie, a następnie umieściłam je w plikach naszej grupy, tak aby każdy miał do nich dostęp. Projekty, które udało nam się zrealizować przed wybuchem pandemii jeszcze w warunkach stacjonarnych powstawały w parach lub kilkuosobowych grupach, natomiast te, które organizowane były już w warunkach online, dzięki inwencji uczniów oraz ich technologicznemu zacięciu, tworzone były indywidualnie lub znowu 
w parach, tudzież kilkuosobowych grupach.

Przed Świętami Bożego Narodzenia w naszych domach gościła online zaprzyjaźniona ze mną para (Polka i Anglik), którzy opowiadali o tym, jak wygląda Boże Narodzenie w Anglii oczami Polki i w Polsce oczami Anglika, jak udaje się połączyć polskie i brytyjskie tradycje bożonarodzeniowe i jakie elementy łączą i dzielą Boże Narodzenie w tych dwóch krajach oraz zaspakajali ciekawość uczniów odnośnie między innymi tego, czy naprawdę 24 grudnia to w Anglii zwyczajny dzień.

Przeczesuję internet w poszukiwaniu rozmaitych projektów językowych organizowanych także przez zewnętrzne jednostki. W zeszłym półroczu uczniom z mojego liceum udało się wziąć udział w kapitalnym programie #togetherforteachers organizowanym przez fundację Girls Future Ready. Dwa razy w tygodniu logowaliśmy się na spotkanie ze Stephanie, naszą mentorką i licealistką z Seattle, która chętnie opowiadała nam o swoim życiu w Stanach Zjednoczonych oraz zadawała m...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy