Dołącz do czytelników
Brak wyników

Before the test

24 października 2018

NR 7 (Październik 2018)

Drugie życie repetytorium − nowa energia kontra rutyna!

0 204

Klasa maturalna, 3 klasa gimnazjum, a już wkrótce 8 klasa szkoły podstawowej – widmo przedegzaminacyjnych powtórek, stresu uczniowsko-nauczycielskiego, mistrzostwa w planowaniu i rozpisywaniu rozkładu materiału oraz gimnastyka logistyczno-umysłowa. Jak zorganizować lekcje, aby nie wiało nudą? Jak sprawić, aby nasze powtórki zachwycały i porywały uczniowskie umysły, a przy tym mieć pewność, że zrealizowaliśmy niezbędne treści?

Często najtrudniejsza decyzja dotycząca organizacji pracy podczas finałowego roku przed egzaminem dotyczy wyboru materiałów, z którymi będziemy intensywnie pracować. No właśnie: podręcznik czy repetytorium? A może ich połączenie i dodatkowe materiały? Podczas wieloletniej pracy w szkole i współpracy z nauczycielami uczącymi na różnych etapach edukacyjnych spotkałam się z trzema „szkołami” organizowania nauki i powtórek przed egzaminami końcowymi. Poniżej typologia nauczycieli na „ostatniej prostej” przed egzaminem (Uwaga! – z przymrużeniem oka).
Typ 1 – „Coursebook Lover” – od lat zakochany  (zazwyczaj) w tym samym podręczniku, zna na pamięć wszystkie części danej serii. Ślepo zapatrzony w treści, nie lubi materiałów dodatkowych, a jeśli już tak – to te, które poszerzają lub uatrakcyjniają właśnie przerabiany temat na stronie 93. Ufa, że materiał przeanalizowany „od deski do deski” i wypełnienie kilku arkuszy z ubiegłych lat zagwarantują jego uczniom sukces na egzaminie.
Typ  2 – „Compendium Freak” – finałowy rok nauki przed egzaminem to dla niego czas intensywnej pracy z repetytorium i dokładnym, kartka po kartce, przerabianiem 14 tematów z egzaminacyjnego katalogu. Ma dokładnie rozplanowane godziny przeznaczone na dany temat i wie, że „Naukę i technikę” na pewno skończy do końca listopada. W sumie to nie ma presji przerabiania starych arkuszy egzaminacyjnych, bo przecież dobre repetytorium „załatwi” wszystko.
Typ 3 – „C&C Hopper” – wolny skoczek, raz podręcznik, raz repetytorium. Mistrz zarządzania treściami, materiałami i czasem. Ma najgrubszy nauczycielski planner i najcięższą torbę – dźwiga w niej zarówno podręcznik (przerabiany w poniedziałki i czwartki) oraz repetytorium, z którym pracuje przez dwie godziny we wtorki. Dodatkowo uwielbia wszelakie ekstramateriały, nowoczesne technologie i edukacyjne nowinki. Wszystko ma pod kontrolą, na wszystko ma czas, egzaminacyjny optymista.
Czy w przedstawionych typach znajdujemy odzwierciedlenie swojej edukacyjnej osobowości? A może jesteśmy jeszcze inną „mieszanką” przyzwyczajeń i nawyków? Niezaprzeczalne jest to, że niezależnie od tego, czy podczas finałowego roku przed egzaminem pracujemy z repetytorium, czy z podręcznikiem i materiałami dodatkowymi, warto zastanowić się, jak zorganizować pracę, aby w powtórki tchnąć drugie życie i nową energię.

ABY Z REPETYTORIUM NIE WIAŁO NUDĄ – OTO TRZY SPRAWDZONE „CHWYTY” DLA KAŻDEJ GRUPY WIEKOWEJ

Poniższe inspiracje są zachętą do oderwania się od „sztywnego”, bezrefleksyjnego stosowania repetytorium, uczenia „pod egzamin” i potraktowania go jako wspaniałej bazy materiałów i treści nauczania. Pomysły te, kładące nacisk na autonomię ucznia, jego decyzyjność i rozwijanie kompetencji przyszłości, stanowią propozycję zmiany podejścia do przygotowań egzaminacyjnych i potraktowanie ich jak fascynującej, rocznej podróży ku egzaminowi z zachowaniem wymagań i typów zadań proponowanych przez CKE. 

Chwyt 1.
STORYTELLING, czyli wymyślamy bohaterów książki, którzy będą towarzyszyć uczniom w danym roku szkolnym

Schemat i powtarzalność (które często notabene są zbawienne dla uczniów przygotowujących się do egzaminu) w repetytorium oznacza 14 standardowych działów tematycznych, w których równocześnie powtarzamy: słownictwo, gramatykę, środki językowe oraz ćwiczymy: czytanie, słuchanie, pisanie i mówienie. Dlatego świetnym sposobem na ich urozmaicenie jest wprowadzenie do książki bohaterów – może to być jakaś przeciętna rodzina/grupa ludzi/kolegów (współpracownicy?), która ma sąsiadów, gdzieś mieszka, ma swoje nawyki. Zadanie polega na tym, aby w treści przerabiane z repetytorium wpleść losy bohaterów, którzy będą towarzyszyć uczniom do końca roku szkolnego. Jak zacząć? Podczas działu CZŁOWIEK, który zazwyczaj pojawia się jako pierwszy, prezentujemy naszych bohaterów, jednocześnie powtarzając materiał z zakresu: opisu osób (wygląd zewnętrzny, cechy charakteru, ubrania itd.). Ważne jest, aby uczniowie stworzyli profile tych osób – można w tym celu wykorzystać duże arkusze szarego papieru i odrysować sylwetki uczniów, można poszukać odpowiednich osób w kolorowych czasopismach, wyciąć i wkleić do zeszytu, a dla lubiących technologię kreatywnym rozwiązaniem na pewno będzie stworzenie avatara. Istotne jest, aby w wymyślonych bohaterów „tchnąć” życie i aby nasi uczniowie jako kreatorzy nowej rzeczywistości czuli się za ich losy odpowiedzialni. W kolejnym dziale – DOM, stworzą bowiem dla swoich bohaterów miejsce zamieszkania, w rozdziale dotyczącym ŻYWIENIA zastanowią się nad właściwą dietą, a w dziale PODRÓŻOWANIE I TURYSTYKA skupią się na zaplanowaniu idealnych wakacji dla swoich bohaterów.
Dobrze, aby tym przygodom towarzyszyły autentyczne materiały i narzędzia, gdyż one pozwalają odejść od kreowania bezużytecznych wytworów oderwanych od rzeczywistości – a to najbardziej przeszkadza uczniom w nabywaniu umiejętności językowych i otwartości na komunikację. Gdy uczeń widzi sens w tym, co robi, łatwiej dąży do celu.

Chwyt 2.
UCZNIU! ZRÓB TO SAM, czyli ukłon w stronę samodzielności i odpowiedzialności

Nawiązując do poprzedniego punktu, w którym mowa była o storytellingu oraz o autentycznych materiałach, genialnym rozwiązaniem jest prowadzenie bloga, redagowanie gazety lub e-booka przez całą klasę/grupę. Można tam umieszczać przygody poszczególnych bohaterów, wklejać opisy i wypracowania, które tradycyjnie uczniowie oddają nam w ramach pracy domowej. Kiedy nasz uczeń poczuje, że jest odpowiedzialny za jakąś część książki, z pewnością zrobi zadanie i dotrzyma terminu. Poniżej kilka kreatorów e-treści:

  • Gazeta klasowa: bit.ly/2L8hPIX, bit.ly/2Pqa0BN oraz: bit.ly/2vZeCqm

Z opisanymi działaniami związana jest także dowolność w wybieraniu kolejności przerabianych działów w repetytorium – jeśli uczniowie poczują, że następnym, potrzebnym dla ich bohatera etapem rozwoju opowieści jest dział SZKOŁA – to właśnie ta część powinna być powtarzana.
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych obecnie metod pracy, z ukłonem w stronę autonomii ucznia, jest Flipped Classroom (odwrócone nauczanie). Mając na uwadze naukę z repetytorium maturalnym, gimnazjalnym lub ósmoklasisty, pamiętajmy, że w ramach pracy tą metodą możemy „zrzucić” na barki uczniowskie przygotowanie się przed lekcją ze słownictwa, które mamy zamiar używać na danym spotkaniu (leksykalne wprowadzenie do tematu, czytanka, pisanie), wskazując odpowiednie strony i zadania do przećwiczenia w repetytorium. Może nie jest to zbyt kreatywne rozwiązanie, ale pozwala na wykorzystanie zadań, na które nie mamy czasu w trakcie lekcji.

Chwyt 3.
INNY WYMIAR SPRAWDZANIA WIEDZY – czy tradycyjne sprawdziany są koniecznością?

Ciągle słyszy się o braku czasu na zrealizowanie zaplanowanych na dany rok szkolny treści. Należałoby się zatem zastanowić, czy można z czegoś zrezygnować – wyrzucić (lub ograniczyć) w ­­programie tę część lekcji, którą można zastąpić innym działaniem, bardziej korzystnym bądź fascynującym dla ucznia. Z pełną odpowiedzialnością polecam rezygnację z tradycyjnych sprawdzianów i testów na rzecz innych metod sprawdzania wiedzy ucznia. Na pewno odezwie się tu pokaźna grupa osób, które odpowiedzą, że nie jest to możliwe, gdyż system oceniania obowiązujący obecnie w szkołach, to system ocen 1–6 i jako n...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy