Dołącz do czytelników
Brak wyników

Before the test

11 grudnia 2020

NR 20 (Grudzień 2020)

Jak by się tu zdystansować? Czyli language of distancing

75

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że nasi uczniowie nie zawsze chętnie podporządkowują się rygorom dotyczącym pisania artykułów, listów formalnych czy rozprawek na maturze rozszerzonej. Wiadomo z kolei, iż na końcową punktację wpływają – oprócz elementów treści – również elementy formy, jak chociażby kompozycja i segmentacja, a także stopień zaawansowania i zróżnicowania użytej przez zdającego składni i leksyki. Dlatego sądzę, że oprócz poinformowania uczniów o tych wymogach oraz szczegółowego omówienia kryteriów oceniania prac pisemnych warto – trochę podstępnie – skłonić ich do poświęcenia tym elementom większej porcji uwagi. Podstępnie – czyli nie wprost... Czyli jak?

Na przykład, kiedy wprowadzałam ze swoimi trzecioklasistami zasady konstruowania rozprawki opiniującej (opinion essay), użyłam sformułowania language of distancing, żeby pokazać im, iż w przedostatnim akapicie tego eseju wprowadzamy w ten sposób jedyny argument przeciwko swojej własnej tezie. Uczniowie natychmiast zainteresowali się tym sformułowaniem: „Po co się to robi?”, „Jak to wygląda?”. Otóż w zasadzie rozprawka opiniująca ma na celu wprowadzenie i obronę własnej opinii na konkretny temat, należy w niej jednak pokazać, że istnieją również inne punkty widzenia, oraz że jak najbardziej zdajemy sobie z tego sprawę. Żeby jednak nie osłabiać działania przytoczonych przez siebie argumentów za sformułowaną we wstępie tezą, jedyny kontrargument przytaczamy w taki sposób, aby od razu widać było, iż my się z nim nie zgadzamy. W tym celu używamy tak zwanego języka dystansu, czyli takich struktur gramatycznych i leksykalnych, które informują odbiorcę, że nie uważamy tego argumentu za wiarygodny. Oczywiście w następnym zdaniu przytoczony (z konieczności) kontrargument zbijamy własnym, zgodnym naturalnie z naszą tezą.

Postanowiliśmy wspólnie, że do tematu wrócimy na następnej lekcji i przypomnimy sobie znane nam z poprzednich lat nauki wyrażenia i konstrukcje, zebrawszy je jednocześnie w jedną całość. Jako że takich distancing structures jest dość sporo, podzieliliśmy je na 3 grupy:

POLECAMY

  • SEEM/APPEAR: It seems/appears that there is…; They seem/appear to be…; It would seem/appear that…
     
  • PASSIVE VOICE: It is said/thought/understood/believed… that…; This is said/thought/understood/ believed… to be/have been…
     
  • OTHER EXPRESSIONS: Apparently/Allegedly…; According to…; It may/might/could be/have been…; Other people/Some groups of people… claim/maintain that… 

Oprócz powtórki postanowiłam wykonać z uczniami mały śródlekcyjny miniprojekt: po dobraniu się w pary uczniowie mieli wyobrazić sobie, że są dziennikarzami pracującymi w redakcji podupadającego tabloidu. Mieli do napisania krótkie artykuły, w których zawarliby sensacyjne, plotkarskie, niepotwierdzone lub wręcz wyssane z palca informacje, które znacząco zwiększyłyby popularność i nakład gazety i uratowałyby ją przed bankructwem. Jednakże musieli się zobowiązać, że nie spowodują masowych pozwów redakcji brukowca do sądu za rozpowszechnianie nieprawdziwych wiadomości. Jedynym rozwiązaniem okazało się zastosowanie języka dystansującego – wszystkie podawane „informacje” należało obudować zwrotami typu: wydaje się, prawdopodobnie, rzekomo, mówi się, pewne źródła podają, wierzy/utrzymuje się, że, być może, według anonimowego współpracownika…

Uczniowie dostali wybór: albo piszą artykuł pod zaproponowanym przeze mnie tytułem (nagłówki oznaczone gwiazdką), albo też sami wymyślają zarówno tytuł, jak i temat swojego artykułu. W ciągu godziny lekcyjnej pary uczniów zdążyły napisać artykuł i zilustrować go (zawsze mam w szkole pod ręką kilka egzemplarzy kolorowych magazynów z mnóstwem przeróżnych zdjęć – właśnie w tym celu), tak że gotowa gazetka zawisła w sali już po tygodniu (trzeba było jeszcze przepisać artykuły w fikuśnych czcionkach w Wordzie i wydrukować na kolorowym papierze – zajęli się tym ochotnicy spośród moich uczniów klas pierwszych).

Poniższe fragmenty artykułów zaczerpnęłam z dwóch ostatnich lat. Pochodzą one od (pracujących w parach) uczniów czterech klas trzyletniego liceum ogólnokształcącego. Pokazują one nie tylko różnorodność podejmowanej tematyki, ale też różnice w kompetencjach językowych uczniów (od A2/B1 do B2+).

The Lack of Sleep among Students!
It is said that in some schools the teachers demand from students more than they are actually able to do… It appears not to be the fault of the teachers… Apparently, it is just the teaching syllabus that is at fault.

Big Firms Lie to Us!!
It is known that our society’s health is getting worse year by year… It may seem unbelievable but there is a theory which says that responsibility for all of it goes to...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy