Dołącz do czytelników
Brak wyników

Uniqueskills

18 czerwca 2018

NR 5 (Czerwiec 2018)

„Ksero detoks”, jak przetrwać bez kserówek na lekcjach języków obcych?

0 438

Jak żyć bez kserówek we współczesnej szkole? Nie da się – są przecież karty pracy, testy, zajęcia świąteczne, dodatkowe ćwiczenia gramatyczne na zadanie domowe… O urozmaiceniu lekcji nie wspominając! Po co pozbywać się kserówek, co w nich złego? No właśnie – po co nam handout i czy naprawdę zawsze jest niezbędny? W artykule postaram się zachęcić do przejścia na „ksero detoks” i wypróbowania sprawdzonych – analogowych i technologicznych – sposobów odejścia od „kserówkowych” nawyków.

Znacie dowcip, gdy dwóch studentów idzie ulicą i nagle widzi leżącą na drodze zapisaną kartkę papieru? Nie zastanawiając się długo, jeden z nich podnosi ją i mówi: patrz, co to może być? A drugi odpowiada bez namysłu: „Nie wiem, ale kserujemy!”. Podobnie zdarza się podczas przygotowań do zajęć – kseruję, bo tak! Bez refleksji – bo szybciej, bo gotowe, bo będzie ciekawiej, bo przecież tak wypada.
Do czego tak naprawdę jest nam niezbędne powielanie dziesiątek biało-czarnych kartek papieru? PO CO KSERUJEMY? Zazwyczaj jest to sposób na: 

Testy i sprawdziany wiadomości – każdy dostaje tę samą kopię. Często nauczyciele korzystają z gotowych rozwiązań dostarczanych przez wydawnictwa. Jest wtedy pewność, że na teście pojawi się zakres przerabianego w danym dziale materiału. Sposób szybki i bezproblemowy. Zastanówmy się! Czy zawsze tak musimy testować? Czy istnieją inne, alternatywne sposoby przeprowadzenia sprawdzianu? Czy umiem je wykorzystywać? Czy tego chcę? Czy chcieliby tego moi uczniowie?

Urozmaicenie lekcji – kserujemy dla uczniów zadania dodatkowe. Jesteśmy przekonani, że z nimi będzie ciekawiej, będzie więcej się działo, i – co najważniejsze – uczeń jakąś wiedzę ze sobą zabierze, nie wyjdzie z „gołymi” rękami z lekcji. 
Zastanówmy się! Czy zawsze to, co ciekawe dla nas, jest ciekawe dla ucznia? Czy zadania z kserówki nie są tylko powielaniem treści, które już pojawiły się w trakcie lekcji? Czy naprawdę zachęcają i sprzyjają głębokiemu przetwarzaniu informacji i efektywnemu uczeniu się? Czy zdarza się, że przygotowana przez Ciebie z mozołem karta pracy zostaje „porzucona” przez ucznia, pozostawiona na ławce? 

Zadania domowe – oprócz obowiązkowych zadań z zeszytu ćwiczeń dostarczamy dodatkowe kserokopie każdemu uczniowi – jesteśmy przekonani, że jeśli uczeń zrobi w domu więcej zadań, nauka pójdzie efektywniej i skuteczniej. Zastanówmy się! Czy na pewno kolejne zadanie typu: uzupełnij, połącz, dopisz, coś da? Co nasz uczeń zrobi z tym materiałem później? Czy wykorzysta kserówkę przy powtórce przed testem? Gdzie uczniowie gromadzą te materiały?

Lekcje kulturowe i świąteczne – szaleństwo nauczycielskiej kreatywności, zabawy i dumy. Skrzętnie wyszukiwane na stronach www pomysły na niesztampowe zajęcia. Tony kopii – krzyżówki, wykreślanki, wypełnianki. Zastanówmy się! A może dałoby się zorganizować takie lekcje inaczej? 
Mam nadzieję, że postawione przeze mnie „pytania pomocnicze” skłonią do zadumy nad zasadnością nadmiernego używania „kserówek”. Wielu nauczycieli otwarcie mówi o nawykowym kserowaniu. Nie wyobrażają sobie innego podejścia, bo przeraża ich zmiana nawyków. To bowiem nie tylko postanowienie: od jutra nie kseruję, ale zmiana podejścia do planowania lekcji, zarządzania tym, co się podczas niej dzieje – czyli pracą uczniów i swoją. W 1972 r. Craig i Lockhart pisali o tzw. teorii poziomów przetwarzania informacji. Okazuje się, że można wyróżnić trzy poziomy – sensoryczny (poziom pierwszy – sensoryczna analiza danych – uczeń widzi lub słyszy słowo lub je wyszukuje/podkreśla), płytki (poziom drugi to rozpoznanie znaczenia – na tym poziomie jest większość ćwiczeń utrwalających, które pojawiają się na lekcji, np. w zeszycie ćwiczeń i w podręczniku – są to zadania typu prawda/fałsz, dopisz słowo, połącz w pary) i głęboki (to poziom trzeci, do którego powinniśmy dążyć, projektując zajęcia i wybierając zadania do wykonania – dochodzi w nim bowiem do wykorzystania skojarzeń, aktywizacji i reorganizacji wiedzy). Najprościej mówiąc, ćwiczenia skonstruowane w taki sposób, aby zmuszały ucznia do przetwarzania informacji na najgłębszym poziomie, wpływają na późniejsze ich odtworzenie i użycie w praktyce, czyli najbardziej efektywne ich zapamiętanie.
Zatem czy jest możliwe oduczenie się używania kserokopii? Jak to zrobić, jak sobie pomóc, jakie kroki postawić? Na pewno należy podejść do tej zmiany powoli i stopniowo. Przykładowo, można założyć „bank pomysłów”, zeszyt lub zakładkę online z „bezkserówkowymi” rozwiązaniami dotyczącymi testowania, zadań dodatkowych czy używania technologii na lekcjach. Także w przestrzeni internetowej można znaleźć mnóstwo inspiracji.
Jak wprowadzić te zasady w życie? Poniżej „bezkserówkowe” inspiracje i kilka przykładowych rozwiązań.

Analogowo, czyli tradycyjnie… ale zawsze brain-friendly!

Metoda Flipped Classroom – „odwrócone nauczanie” poza swoimi wieloma zaletami przychodzi nam z pomocą również wtedy, gdy chcemy wyeliminować nadmierne kserowanie. Metoda ta zakłada bowiem odwrócenie tradycyjnego modelu nauczania (i uczenia się) – uczeń w domu zapoznaje się z materiałem przygotowanym wcześniej przez nauczyciela (np. link do artykułu umieszczony w grupie FB bądź wskazana strona w podręczniku). Na lekcji odbywa się tylko dyskusja, odpowiadanie na pytania i zgłębianie tematu – niepotrzebne są kopie tekstu. Ćwiczenia utrwalające wiedzę przeprowadzamy bez kserokopii (patrz niżej).
Wykorzystanie JEDNEJ/DWÓCH kserówek lub artykułów z gazety na wszystkich uczniów – można to osiągnąć, czytając jeden tekst w kawałkach. Uczeń zapoznaje się ze swoją częścią tekstu i wspólnie z pozostałymi kolegami układają całość/ustawiają się w kolejności/czytają na głos kolejne części tekstu lub przypinają na sznurku klamerkami kolejne części.
Czary-mary z arkuszem szarego papieru lub folią „easyflip” – zamiast kserować dla każdego ucznia krzyżówkę, wykreślankę czy ćwiczenie na łączenie słów i obrazków, zorganizujmy zabawę w ruchu, np. „państwa-miasta” i „biegane dyktando”, by ćwiczyć słownictwo; plakaty – mapy myśli, sketchnotki. Wprowadzając słownictwo, np. dotyczące części ciała, pozwólmy stworzyć wielki, klasowy, wspólny plakat (odrysuj kontury człowieka, dopisz w nich poszczególne nazwy części ciała i organów).
 

Salon gier językowych – zabawy przy stolikach, które warto zorganizować w celu podsumowania całego działu (można zabrać z domu gotową grę planszową i przystosować ją do własnych potrzeb lub wykonać planszówkę z uczniami, krzyżówki z papieru toaletowego; wykorzystać kostki „story cubes”; grę „hot potatoe” (gorący ziemniak), znane wszystkim „kółko i krzyżyk” czy „heads up” – „czółko”, czyli grę z opaskami na głowę.
Karteczki post-it – jak je wykorzystać zamiast kserokopii materiałów? Zastosowań „sklerotek” nie sposób wymienić. Pewnie każdy nauczyciel posiada swoje sposoby na aktywizację uczniów dzięki tym kolorowym karteczkom. Co ważniejsze, to właśnie one pomagają nam wyeliminować kserówki i bezrefleksyjne ich wypełnianie. Porywają uczniów z krzeseł i uaktywniają zmysły! Pomagają kategoryzować, tworzyć burze mózgów, rozsypanki zdaniowe… Ale także są nieocenionym narzędziem informacji zwrotnej!
Nietypowe testy – nie zawsze musi być śmiertelnie poważnie! To chyba najtrudniejsza zmiana, do której trudno namówić nauczycieli. Często uważamy, ż...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy