Dołącz do czytelników
Brak wyników

Uniqueskills

18 czerwca 2021

NR 23 (Czerwiec 2021)

Poczytaj mi, Mamo! Poczytam Ci, Nauczycielu!

0 288

Założę się, że gdybym poprosiła Cię o skojarzenie grupy wiekowej ze słowem „bajka”, od razu pomyślałabyś o dzieciach. Oczywiście jest to dobre skojarzenie. To dzieciom czytamy bajki, opowiadamy historie, przebieramy je za postaci z tych magicznych opowieści. A teraz powiem Ci, że z powodzeniem możesz używać bajek na lekcji języka obcego z dorosłymi! W tym artykule podzielę się dwoma pomysłami na ich wykorzystanie. U mnie te zajęcia bajkowe najbardziej sprawdziły się z uczniami indywidualnymi lub w bardzo małych grupach. 

Opowiedz mi bajkę

Moi uczniowie, szczególnie ci na poziomie A2 lub wczesnym B1, często mają problemy z czasami przeszłymi, odmianą czasowników nieregularnych itp. Warto byłoby zatem poćwiczyć z nimi te formy. Niech porozmawiają ze sobą lub ze mną o czymś, co się wydarzyło w przeszłości. No i tu pojawia się problem: ile można rozmawiać o poprzednim weekendzie? Poprzednich wakacjach? Poprzednim dniu? Często taki uczeń twierdzi, że nie jest kreatywny i trudno mu wymyślać historyjki w czasie przeszłym, pomimo pomocy w postaci materiałów wizualnych: kart, obrazków, przedmiotów, słów-kluczy. Od niektórych uczniów ciężko jest „wyciągnąć” cokolwiek twórczego. Dlatego z pomocą przychodzą nam bajki, jako już coś znanego. Wszyscy znamy historię Czerwonego Kapturka, Kopciuszka, Śpiącej Królewny czy Jasia i Małgosi. W takim razie przygotujmy ucznia do opowiedzenia nam tej bajki w języku obcym, w czasie przeszłym! Uczeń nie musi tutaj samodzielnie wymyślać treści – jest mu ona znana – jedynie opowiedzieć nauczycielowi tę historię. Dzięki temu ma szansę na stworzenie dłuższej wypowiedzi ustnej i na przećwiczenie odpowiedniego czasu gramatycznego, końcówek itp. 

POLECAMY

Z jednym kursantem swego czasu umawiałam się tak, że opowiadał mi bajki, które poprzedniego dnia czytał swoim córkom. Do dzisiaj pamiętam o Basi i jej przygodach. W trakcie zajęć czułam się jak dziecko, które słucha „rodzica” i jednocześnie zachwycałam się liczbą wyrażeń, których kursant musiał użyć, by opowiedzieć mi bajkę. W numerze 15-tym (luty 2020) napisałam artykuł do „Horyzontów Anglistyki" o używaniu polskich tekstów na zajęciach angielskiego. Pisałam tam między innymi o tym, że można czytać polskie artykuły, a następnie opowiadać o nich po angielsku na zajęciach. Taki zabieg „zmusza” uczniów do sprawdzania w słowniku i tłumaczenia kluczowych słów, które następnie mają być wykorzystane w wypowiedzi ustnej.

Posłużmy się przykładem bajki o Basi. Kursant czyta córkom po polsku o Basi i jej wycieczce na wieś. Padają tam słowa typu: traktor, koleiny, błoto, wezwanie pomocy, strażak, gumiaki itp. Uczeń nie zna tych słów po angielsku, więc sprawdza je w słowniku przed zajęciami ze mną. Następnie w ramach rozgrzewki opowiada mi historię Basi w czasie przeszłym i używa wszystkich wymienionych wyżej słów w języku angielskim w odpowiednim kontekście. Dzięki temu nie uczy się listy słówek na pamięć, a jedynie tych, które są mu potrzebne do odtworzenia bajki. Wyrażenia typu: wezwanie pomocy, błoto czy traktor mogą mu się przydać w pr...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!

Przypisy