Dołącz do czytelników
Brak wyników

Speak up

9 kwietnia 2019

NR 10 (Kwiecień 2019)

Wszechobecne social media – kiedy szkodzą, a kiedy pomagają w nauczaniu?

0 74

Ciekawe, jak wyglądałaby rzeczywistość, gdyby nie było Facebooka, gdyby Instagram przestał działać i wszyscy administratorzy mediów społecznościowych nagle skasowaliby nasze konta. Chyba wszyscy znowu mieliby życie… Oczywiście ciekawe też, co by było, gdybyśmy nagle zostali totalnie obnażeni, gdyby wszystkie strony i oglądane przez nas filmy oraz nasze wiadomości prywatne wyszły na jaw. 

Głównym założeniem mediów społecznościowych jest funkcjonowanie w taki sposób, by umożliwiać wszystkim uczestnikom dialog oraz interakcję. Zaliczają się do nich nie tylko popularne portale społecznościowe, ale również blogi, fora dyskusyjne, platformy do udostępniania zdjęć czy strony, na których można umieścić opinie na różne tematy, takie jak produkty czy usługi. Social media w ostatnich latach stały się narzędziem o olbrzymim zasięgu oddziaływania dla każdej osoby i firmy, a także edukatorów, ponieważ są jednym z lepszych i bardziej efektywnych sposobów na dzielenie się wiedzą. Za pośrednictwem Facebooka czy innych platform możemy promować w sieci treści mocno dopasowane do naszych odbiorców. Jest to możliwe między innymi za pomocą personalizacji oraz sztucznej inteligencji. Dzieją się z tego powodu również negatywne scenariusze, takie jak skandal związany z Cambridge Analytica – firmą zajmującą się konsultingiem politycznym, która pozyskała dane kilkudziesięciu milionów użytkowników Facebooka. Dane te dotyczyły ich zainteresowań i wykorzystywane były do nielegalnego profilowania użytkowników pod kątem preferencji wyborczych i wpływania na ich polityczne decyzje.

Media społecznościowe mają więc swoją ciemną stronę, którą bardzo chętnie podkreślają wszyscy dookoła, również dzisiejsze szkoły. 

Od zawsze mówię moim uczniom: „Ile razy w ciągu dnia wchodzisz na Facebooka?”. Zwykle słyszę odpowiedź typu „dwa-trzy razy dziennie”, a jeśli ktoś jest bardziej realistyczny i naprawdę monitoruje, co robi, to odpowie: „kilkanaście razy, jak nie więcej”. I to się nazywa nawyk. Mówię wtedy do moich uczniów: „Fajnie jest oglądać memy i kotki, ale jeszcze fajniej jest kontrolować swój feed. Zrób ten krok i otaczaj się treściami w języku angielskim: wejdź na intersujące Cię strony na Facebooku, takie jak Psychology Today, czy Vogue, jeśli akurat lubisz modę, czy Elite Daily, jeśli lubisz miłosne historie i ploteczki, czy Wall Street Journal, jeśli lubisz newsy podane ambitnie, lub Mashable, jeśli interesujesz się nowymi technologiami. Wejdź na te strony, na ich Fanpage i „polajkuj”. Zwróć uwagę na to, aby „odhaczyć” opcję „Wyświetlaj Najpierw” zamiast domyślnego wyświetlania i włącz powiadomienia. Skoro w twoim nawyku jest wchodzenie na Facebooka, od razu będziesz otaczać się treściami po angielsku, choćbyś czytał same nagłówki i posty”.

Słuchają i po miesiącu mówią, że to był dobry pomysł. Zaczęli czytać teksty po angielsku bez poczucia przykrego obowi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy