Dołącz do czytelników
Brak wyników

Novelty, ah novelty…
O tym, jak nie utonąć w nowościach

Artykuły z czasopisma | 21 grudnia 2017 | NR 2
103

Dawniej (ale nie tak dawno, żebyśmy tego nie pamiętali) prowadzenie zajęć w oparciu o podręcznik było „must-have”. Jednak w dzisiejszych czasach ten model nauczania ulega zmianie. Jako prężnie działający nauczyciele języka angielskiego staramy się wprowadzać na zajęciach coraz nowsze urozmaicenia. Na co należy uważać, aby lepsze faktycznie nie stało się wrogiem dobrego?

Urozmaicenia, czyli…

Dlaczego to robimy? Czym są wspomniane „urozmaicenia”? Przykładami takiego nietuzinkowego uzupełnienia lekcji mogą być przeróżnego rodzaju gry planszowe, kolorowe pomoce dydaktyczne, zabawy językowe, filmy oraz coraz bardziej popularne wśród lektorów materiały typu DIY. Powodów jest kilka: przede wszystkim chcemy przełamać monotonię panującą podczas klasycznego „przerabiania” podręcznika. Ponadto pragniemy wzbudzać zainteresowanie uczniów nie tylko samym przedmiotem, ale również naszą osobą w roli świetnych anglistów, którym zależy na sukcesie uczniów w przyswajaniu języka. W konsekwencji stajemy na głowie, aby na każdym kroku zaskakiwać i wzbudzać podziw. Dodatkowo, by usprawnić wspomniany proces akwizycji języka, pragniemy dostarczać słuchaczom rozmaitych bodźców oraz otaczać ich wiedzą tak, aby mogli ją chłonąć przez skórę. 

 

Oto kilka wskazówek, jak nie dać ponieść się euforii cudownie brzmiących nowinek w nauczaniu:

  • Nie rzucaj się na głęboką wodę.
  • Każdą aktywność dobrze przeanalizuj i zaplanuj.
  • Odpowiedz sobie na pytanie: Czy to, co wprowadzam, ma mieć wymiar krótko- czy długoterminowy?
  • Każde długoterminowe postanowienie wdrożone na zajęciach wytrwale egzekwuj od samego siebie, aby uczniowie wyrobili sobie nawyk polegania na nowej dla nich aktywności.
  • Zastanów się, czy to, czym usiłujesz zaskoczyć słuchaczy, naprawdę ma uzasadnienie dydaktyczne.
  • Zawsze otwarcie uświadamiaj swoją grupę, do czego służy każde ćwiczenie, aby wiedzieli, co rozwijają i w jaki sposób.

 

Musimy jednak pamiętać, że każde unowocześnienie wprowadzone na zajęciach musi mieć swój konkretny cel oraz założenia – aktywności nie mogą pojawiać się „dla zabicia czasu”.

Aby osiągać sukcesy w nauczaniu, sięgamy po rozwiązania różnego typu: przeglądamy internet, kupujemy czasopisma z naszej dziedziny lub inspirujemy się kreatywnością kolegów po fachu. Każda podobna aktywność świadczy o naszym profesjonalizmie i oddaniu sprawie. Niestety nasze nadmierne zaangażowanie może sprawić, że zaczniemy zbaczać z kursu. Istnieje ryzyko, że z czasem pojawi się w nas obawa, że nie jesteśmy w stanie przebić samych siebie i zaczniemy rzucać się z motyką na słońce. Proponowane przez nas pomysły nie będą wnosiły żadnej wartości dydaktycznej, a tylko zapełnią czas zajęć. Nie jest ważne, jak nowatorski i popularny jest pomysł, jaki sukces odnotowuje w sieci. Należy go poddać wnikliwej analizie i sprawdzić, czy warto się w niego zaangażować. W przeciwnym razie możemy postawić samych siebie pod ścianą bez odpowiedzi na pytania uczniów: „Po co to w ogóle robimy?”.

Jednocześnie, przy prowadzeniu niektórych grup słuchaczy coś...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Horyzonty Anglistyki"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy