Kategoria: Artykuły z czasopisma
Wszystkim nauczycielom języka angielskiego zależy na tym, by ich uczniowie byli aktywni podczas zajęć. Poprzez różnorodne, atrakcyjne ćwiczenia językowe pomagamy im przełamywać barierę w mówieniu, zachęcamy do podejmowania prób komunikacji pomimo nieodzownych błędów i staramy się, by systematycznie rozwijali tę umiejętność. Jednak czasami zdarza się, że w grupie jest jeden lub kilkoro uczniów, którzy nie tylko nie mają oporów przed komunikacją po angielsku, ale wręcz nie przestają mówić, dominując w przestrzeni komunikacyjnej względem pozostałych uczestników zajęć. Uczeń „nadaktywny” to tak samo duże wyzwanie dla nauczyciela, jak i uczniowie milczący i wycofani.
Rodzice stanowią nieodłączny kawałek szkolnej układanki i są na stałe wpisani w życie szkoły. Bywa, że nauczyciele traktują rozmowy z nimi jako przykry obowiązek. Na szczęście jednak większość nauczycieli ceni sobie współpracę i kontakty z rodzicami oraz dąży do niej, widząc w tym potencjał, a także ogromną pomoc dla siebie i – przede wszystkim – dla swoich podopiecznych.
Kiedy ostatni raz uczniowie zastanawiali się, do czego język angielski przyda im się w przyszłości? Czy widzą korzyści z poznawania go poza aspektem szkolnym? Jeśli chcemy pomóc im w zbudowaniu większej pewności językowej nie tylko teraz, lecz także w przyszłości, to warto znaleźć sposoby na to, jak motywować uczniów.
Zamiast ćwiczeniówki czy nudnej powtórki do sprawdzianu można zaproponować uczniom stworzenie własnego lapbooka. Jest to graficzna reprezentacja informacji, które uczeń zdobył, omawiając dział lub rozbudowując słownictwo. Metodę tę można wykorzystać w nauce praktycznie każdego przedmiotu – również języków obcych.
Co sprawia, że jedni potrafią wywierać wpływ, a inni nie? Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto przyjrzeć się ludzkiemu mózgowi, który w znacznym stopniu definiuje, kim jesteśmy. Na co więc mamy wpływ?
Brak czasu, dużo zajęć i konieczność pamiętania o wielu rzeczach na raz. Taka jest właśnie rzeczywistość pracy lektora. Najczęściej pomaga nam dobry kalendarz, ale to tylko jeden element utrzymania kontroli nad swoimi sprawami. Warto wiedzieć, że obecnie dostępnych jest wiele aplikacji, które pomogą lektorowi zorganizować się i oszczędzić mnóstwo czasu. Z czym warto się zapoznać?
Jakie są skojarzenia związane z uczeniem języka obcego? Czy jest to obraz budynku szkoły lub szkoły językowej? A może by tak uczyć z domu? Tylko jak się do tego zabrać i jak się przygotować? Czy jest to ciekawa alternatywa dla „standardowych” zajęć językowych?
Kluczową rolę w nauce języka obcego odgrywa motywacja, a jednym z zadań nauczyciela jest zadbanie o jej wzbudzenie i skuteczne podtrzymanie przez cały okres nauki. Każdy nauczyciel języka angielskiego wie, jak trudne jest to zadanie. Oczywiście znanym i powszechnie stosowanym sposobem na motywację jest nagradzanie uczniów za ich systematyczną pracę. Niestety, taka motywacja zewnętrzna jest ulotna i nie skuteczna u wszystkich uczniów.
Jak często podczas zajęć z metodyki i dydaktyki nauczania języków obcych poruszany był temat dotyczący uczniów z objawami zaburzeń koncentracji uwagi lub nadpobudliwości psychoruchowej? Bardzo rzadko? Nigdy? Niestety uczelnie nie przygotowują nauczycieli do pracy z takimi uczniami. Jak zatem uzupełnić swój warsztat? Co musimy wiedzieć?
Nauczyciele języków obcych często zastanawiają się, jak zaplanować zajęcia, które będą ciekawe i skuteczne, a jednocześnie ich przygotowanie nie będzie czasochłonne. Pomysłem na takie planowanie zajęć jest wykorzystanie jednego narzędzia na wiele sposobów. Jakie to narzędzie? Chmury słów!
Najprostsze rozwiązania to najlepsze rozwiązania, a te wielokrotnego użytku to sposoby na oszczędzanie czasu i energii. Jako nauczyciele wprowadzamy na naszych zajęciach urozmaicenia w ramach poszerzenia podręcznika lub typowych zadań na uzupełnianie luk. Ze względu na to, że nauczamy na różnych poziomach zaawansowania, pragniemy, aby nasze rozwiązania miały szansę zostać wykorzystane więcej niż raz. Jak to zrobić?