Wraz z powstającymi na polskim rynku zagranicznymi korporacjami i wzrastającymi potrzebami współpracy międzynarodowej w świecie biznesu, coraz więcej osób decyduje się na kursy językowe w modelu Business English. Wbrew pozorom takie zajęcia nie różnią się od tych o tematyce ogólnej z wyłącznie używanym słownictwem. Kursanci Business English mają wyjątkowe potrzeby językowe, na które należy zwrócić uwagę, projektując programy nauczania i planując lekcje.
Kategoria: Artykuły z czasopisma
Dawniej (ale nie tak dawno, żebyśmy tego nie pamiętali) prowadzenie zajęć w oparciu o podręcznik było „must-have”. Jednak w dzisiejszych czasach ten model nauczania ulega zmianie. Jako prężnie działający nauczyciele języka angielskiego staramy się wprowadzać na zajęciach coraz nowsze urozmaicenia. Na co należy uważać, aby lepsze faktycznie nie stało się wrogiem dobrego?
Choć dla wielu nauczycieli to wciąż wydaje się niedopuszczalne, lekcje języków powinny przypominać coraz bardziej lekcje wychowania fizycznego. Neurodydaktycy apelują – mózg uczy się w ruchu. W klasach, gdzie słychać dużo śmiechu i gwar edukacyjny, nie dyscyplinarny, rodzą się przyszli naukowcy, liderzy i profesjonaliści. Zadaniem nauczyciela w klasie nie jest poskromić i ułożyć swoich uczniów, a obudzić w nich pęd do wiedzy – ale jak wprawić kogoś w ruch, tym bardziej w pęd, siedząc w ławce?
Project-based learning to nowoczesna metoda uczenia, oparta na projektach. Pozwala młodym ludziom pogłębić wiedzę i zdobyć umiejętności potrzebne w przyszłości. Metoda ta idealnie nadaje się do wykorzystania podczas zajęć językowych, z uczniami w różnym wieku i na różnych poziomach zaawansowania. Od czego zatem zacząć?
Skąd biorą się tacy ludzie, jak wynalazca silnika spalinowego lub słuchawki bezprzewodowej? Jaka jest droga, by stać się twórcą hipernowoczesnych rozwiązań i innowacji w dziedzinie medycyny czy technologii, odkrywcą nowych lądów i zdobywcą najwyższych szczytów górskich?
Każdy z nas ma różne potrzeby, marzenia i cele w życiu. Jesteśmy różni, a różnorodność umysłów jest zaletą zespołów wykonujących zadania rozłączne, których sukces zależy od poprawnego wyniku uzyskanego przez chociażby jedną osobę. Zaprojektowanie eksperymentu fizycznego, złamanie szyfru czy opracowanie polityki społecznej udaje się najlepiej przy zróżnicowaniu perspektyw, interpretacji, heurystyk i modeli predyktywnych. Słowem, złożoność problemów, przed którymi staną w przyszłości uczniowie, wymaga od nich myślenia nieszablonowego (heurystycznego), którego przykładem dzisiaj są projekty otwartego oprogramowania, takie jak Wikipedia. Jak wspierać to nieszablonowe myślenie?
W dzisiejszych czasach półki nauczycieli wręcz uginają się od pomocy dydaktycznych. Niezaprzeczalne jest to, że kolorowe i ciekawe materiały wpływają na atrakcyjność zajęć, a uczniowie często oczekują od nas coraz więcej. A co jeśli zdecydujemy się przyjść na lekcję tylko z kartką papieru i długopisem lub zwyczajnie z „pustymi rękami”? Czy lekcja nadal będzie atrakcyjna?
Rolą anglisty jest nie tylko nauczanie języka obcego, ale także pokazywanie uczniom, w jaki sposób usprawniać proces uczenia się języka. Doskonałym narzędziem do tego są mnemotechniki, czyli techniki pamięciowe, które ułatwiają zapamiętywanie, gromadzenie i przywoływanie w pamięci zdobytych informacji. Poza uświadamianiem uczniów o istnieniu technik zapamiętywania i zachęcaniem do ich używania warto wykorzystywać je podczas zajęć, gdyż są doskonałym sposobem przedstawiania, systematyzowania i powtarzania omówionego materiału językowego.
Świat zmienia się bardzo dynamicznie, a nauczyciele języka angielskiego nie mogą zostawać z tyłu, tym bardziej że rynek weryfikuje, kto jest najlepszy. W dobie najnowszych technologii, wszechobecnych komórek, laptopów i tabletów otwierają się nowe możliwości. Z czego więc warto korzystać?