Ten śródlekcyjny miniprojekt był robiony na kilku zastępstwach w klasach, w których częściowo uczę. Częściowo, gdyż od kilku już lat w naszej szkole nie uczymy języka angielskiego w całej klasie, a tylko w jednej z dwóch grup, na które każda klasa zostaje podzielona po napisaniu testu plasującego (placement test) w pierwszym dniu nauki w szkole średniej. Dzieje się tak dlatego, że łatwiej jest wtedy dopasować wielkość pensum nauczyciela do potrzeb szkoły. Jeśli więc zdarza się zastępstwo za nauczyciela, który uczy tę drugą grupę z danej klasy, czasami prowadzimy lekcje w klasie jako całości, z której znamy tylko połowę uczniów.
Kategoria: Artykuły z czasopisma
Temat RODZINA z katalogu maturalnego jest często traktowany po macoszemu, jako „nudny” , a jednocześnie jest faktem, że w zestawach maturalnych (zarówno do ustnej, jak i pisemnej matury) tematyka ŻYCIE RODZINNE I TOWARZYSKIE jest bardzo często obecna, wręcz nawet nadreprezentowana. Oto pomysły, jak można to wykorzystać na lekcji.
Część druga serii artykułów CULTURE VULTURE to wyprawa do muzeum. Może ona mieć miejsce w rzeczywistości, może się też oczywiście odbywać online. Opisana niżej wycieczka odbyła się w Krakowie, kiedy tutejsze Muzeum Narodowe pokazało amerykańską objazdową wystawę światową pod wiele mówiącą nazwą „Amerykański sen”. Ekspozycję odwiedziłam najpierw – w czasie wakacji – sama. Nie ukrywam, że byłam olśniona jej rozmachem. Kupiłam tam też obszerny katalog w języku polskim i angielskim z myślą o swoich uczniach klasy o profilu angielskim. Co z tego wyniknęło?
Z czym kojarzą nam się newslettery? Może z zapisywaniem się na różne listy mailingowe, żeby dowiadywać się nowych ciekawych informacji? Może newsletter jest to coś, co sami prowadzimy? A jeśli chcemy taki newsletter wprowadzić dla naszych uczniów i zrobić z tego newsletter językowy? O czym warto pamiętać i jak go stworzyć? Jakie ma zalety dla uczniów i jak można z niego skorzystać? O tym wszystkim opowiem w tym artykule.
Osoby dorosłe uczą się języka angielskiego w inny sposób niż dzieci czy młodzież. Mają inne priorytety, inny jest ich cel nauki i dysponują inną ilością czasu. Aby efektywnie uczyć, musimy przemyśleć sobie wiele rzeczy i zaplanować odpowiedni proces. W tym wszystkim mogą pojawić się na naszej drodze pewne wyzwania, które mogą doprowadzić do błędów. W tym artykule przedstawię nie tylko kilka błędów, które mogą wydarzyć się podczas uczenia dorosłych, ale także sposoby na to, jak sobie z nimi poradzić i je rozwiązywać w możliwie najprostszy sposób.
Być może część z nas kojarzy ten pomysł z różnych filmów. Bohaterowie przygotowują swoją kapsułę, w której to umieszczają różne istotne dla nich przedmioty. Potem taką kapsułę chowają, aby w przyszłości wrócić pamięcią do różnych przedmiotów, które były popularne i do czasów swojej młodości. Jak może zostać to przeniesione do rzeczywistości szkolnej? Przekonajmy się o tym razem.
Nie znam bardziej uniwersalnego ćwiczenia, które w tak genialny, a zarazem prosty sposób pozwoliłoby przećwiczyć wszystkie umiejętności językowe: od mówienia (które oczywiście wysuwa się tu na czołówkę), poprzez czytanie, uważne słuchanie, kończąc na zapisywaniu pytań. A to wszystko z budowaniem leksyki i praktyczną gramatyką w tle. Czy wspomniałam, że to ćwiczenie (prawie) wcale nie wymaga przygotowania ze strony nauczyciela? Czytajcie dalej – to dzieje się naprawdę!
Prokrastynacja to nic innego jak dobrze nam wszystkim znane zwlekanie lub ociąganie się w związku z pojawiającymi się trudnościami w zakresie samoregulacji. Generalnie ta tendencja, utożsamiana z odwlekaniem, opóźnianiem lub przekładaniem czegoś na później, dotyka nas wszystkich w mniejszym bądź większym stopniu i to nie jedynie przy nauce języków, ale we wszystkich dziedzinach życia.
Podstawowym celem dostosowania wymagań jest wyrównanie szans edukacyjnych uczniów oraz zapobieganie wtórnym zaburzeniom sfery
emocjonalno-motywacyjnej. Pojęcie dostosowania wymagań edukacyjnych nie powinno być obce żadnemu nauczycielowi, natomiast z rozmów z nimi wiem, że często nie wiedzą oni, w jaki sposób pomóc uczniowi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i jak owe wymagania edukacyjne realnie dostosować do jego możliwości i potrzeb, zarówno w teorii, jak i praktyce.
Często podkreślam, że nie wyobrażam sobie, aby moi uczniowie podczas naszych zajęć nie mówili w języku angielskim. Ktoś z Was może powiedzieć – No, tak! Licealiści! Z nimi można pogadać po angielsku! A ja pracuję w szkole podstawowej, więc mam związane ręce, bo to jeszcze nie ten poziom! Nieprawda! Zapewniam Was, że na każdym etapie edukacyjnym można zorganizować lekcje stacjonarne i online tak, aby używać języka obcego jak najwięcej w praktyce! W liceum pracuję od września, a wcześniej, pracując w szkole podstawowej (również w czasie pandemii!), udowadniałam uczniom i ich rodzicom, że uczniowie mogą i chcą mówić po angielsku. Trzeba tylko zadbać, aby mieli ku temu warunki!
Eeeee? – tak właśnie można zareagować, kiedy po raz pierwszy usłyszymy o zabawach online, do tej pory tradycyjnie przeprowadzanych na miejscu w szkołach. Karnawał, Wielkanoc, Walentynki, Dzień Dziecka… Wszystko dzisiaj przechodzi w tryb „e” i wbrew pierwszemu odruchowi niepewności, nasze pozalekcyjne zabawy też można zorganizować online. Jak?